RegionWiadomość dnia

Biuro ESK zmieniło nazwę na Instytucja Kultury Katowice – Miasto Ogrodów

Jeszcze do niedawna pani Ola Matuszczyk pracowała w Biurze ESK. Dziś to już przeszłość. Co prawda miejsce, ludzie, zadania zostały te same, ale firmowane będą inną nazwą. – Do połowy września zostanie opracowany czy zatwierdzony nowy projekt, program działania instytucji w wymiarze przyszłorocznym, ale też w perspektywie wieloletniej – informuje Piotr Zaczkowski, instytucja kultury „Katowice – Miasto Ogrodów”. Projekt „Miasto Ogrodów” okazał się na tyle atrakcyjny dla katowickich urzędników, że mimo porażki w walce o Europejską Stolicę Kultury 2016 i tak postanowili znaleźć dla niego miejsce w budżecie. – Wszystkie uchwały, które były podjęte w temacie ESK zostają niezmienione. Będzie tylko nazwa zmieniona, czyli te kwoty zostają na poziomie 12 milionów rocznie z finalnym takim dużym akcentem w 2015 roku – wyjaśnia Krystyna Siejna, wiceprezydent Katowic.

Biuro zostaje, pracujący w nim ludzie też. Dla publicysty Michała Smolorza to nic innego jak utrzymywanie stanowisk, które niekoniecznie są potrzebne. – Po raz kolejny będziemy wydawać kolejne dziesiątki i setki tysiące złotych na pensje, zamiast na produkcje. W tym samym budynku, co ważne mieści się instytucja kultury również miejska o idealnie tym samym profilu działania i to właściwie nikomu nie przeszkadza.

Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek, choć kolegów z projektu miasta ogrodów ma za ścianą, jak na razie oddechu na plecach nie czuje. – To jest po prostu inna oferta kulturalna, która jest dopasowana bardziej do młodych mieszkańców Katowic i dla każdego jest coś dobrego. Każda instytucja ma inne działania i inny swój plan merytoryczny – uważa Izabela Kosowska, Centrum Kultury Katowice im. Krystyny Bochenek.

Plan Miasta Ogrodów zakłada kontynuację programu, który zakiełkował w czasie starań o tytuł ESK. – Pierwsze z tych działań to jest festiwal Street Artu, który właściwie rozciągnął się już na całoroczne działania dotykające działania sztuki ulicy. Drugi istotny festiwal to festiwal sztuki wideo i trzeci festiwal to festiwal filmowy Ars Independent – wymienia Aleksandra Matuszczyk, instytucja kultury „Katowice – Miasto Ogrodów”.

To mają być flagowe imprezy nowo powstałej instytucji kulturalnej. – Jestem zdania, że źle by się stało, gdyby powstały dwa silne ośrodki i ze sobą rywalizujące. One mogą ewentualnie co najlepszego zrobić dla Śląska i Katowic to wspierać się – podsumowała Ewa Kołodziej, radna Katowic.

Kiedyś podobna sytuacja już w mieście była. Skończyło się tym, że Estrada Śląska została połączona z Górnośląskim Centrum Kultury. Przez chwilę wydawało się, że w mieście skończyła się kulturalna dwuwładza. Teraz jednak dwuwładza wróciła, a o tym, że to dobre rozwiązanie jednym głosem mówią chyba tylko urzędnicy.

Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close