RegionZdrowie

Czy można poradzić sobie z twardą brodą? Jakie są na to sposoby?

Nie jest łatwo poradzić sobie z twardym zarostem, jeśli nie wiemy, jak go zmiękczyć i sprawić, aby był milszy dla skóry. To szczególnie frustrujące, bo próbowaliśmy już wielu sposobów, lecz dalej jesteśmy w tym samym, niezbyt korzystnym położeniu. Lubimy swój zarost, to jak podkreśla nasz wygląd, ale jednocześnie coraz częściej mamy go dość, myśląc o tym, by się z nim rozstać. Nie warto podejmować tak radykalnych kroków – wystarczy poznać jego naturę, by go poskromić!

Długość brody nie ma znaczenia!

Pokutuje dość powszechne przekonanie, mówiące, iż problemy z twardym, nieprzyjemnym dla skóry zarostem, dotykają głównie mężczyzn z bujną, gęstą brodą. Tak wcale nie jest, co potwierdzą posiadacze niezbyt pokaźnego owłosienia, którym równie mocno zdarza się narzekać na drapanie, kłucie i swędzenie. Wszystko bowiem nie jest tu zależne od długości zarostu, ale od grubości włosów. Są one aż 2,5 raza grubsze od tych znajdujących się na głowie, włosach i rękach. To właśnie z tego powodu są tak szorstkie w dotyku, podrażniając skórę, wbijając się w nią, wywołując coraz większą frustrację.

Twardy zarost? Ach ta genetyka!

To, czy nasz zarost jest twardy, w dużej mierze zależy od czynników genetycznych. Dostaliśmy je w pakiecie od przodków. Mają decydujący wpływ na to, jak wyglądamy, jaki mamy charakter, podatność na choroby itd. Wpływają oczywiście też na to, jak prezentuje się nasz zarost – rośnie szybko i jest bujny, a może wręcz przeciwnie – nie jest zbyt okazały. Jesteśmy tu postawieni przed faktem dokonanym, więc nie pozostaje nam nic innego, jak zaakceptować te biologiczne uwarunkowania. Z drugiej strony, nawet najtwardsza i niesforna broda ma swoje słabe punkty, trzeba tylko wiedzieć, jak w nie dokładnie wcelować, aby ją zmiękczyć!

Jak woda zmiękcza zarost?

Nie myślmy więc, że jesteśmy bezbronni wobec jej kaprysów, bo stoi za nią genetyka! Zarost ma tutaj faktycznie sporą przewagę, lecz nie stoimy na zupełnie przegranej pozycji. Wystarczy pamiętać o kilku zasadach, by broda nie była tak nieprzyjemną towarzyszką życia. Co można zrobić?

Jeden z nawyków, który powinien stać się dominujący w naszym życiu, związany jest z jak najczęstszym nawadnianiem organizmu. I nie chodzi tu tylko o zarost – im bardziej wysuszony, tym mocniej swędzący. Woda to zdrowie dla całego organizmu. Jej obecność w organizmie jest dominująca, wypełnia nasze ciało w ogromnej ilości (w 60-70%), a więc, gdy jej brak, szczególnie podczas upalnych dni, czy w czasie wysiłku fizycznego, szybko to odczujemy. Dopadnie nas zmęczenie, a nawet omdlenia.

Zawsze więc miejmy wodę pod ręką i to nie tylko dlatego, że zarost swędzi. Regularne picie wody (od 1,5 do 3 litrów dziennie) to dobrostan całego organizmu. Co równie ważne, woda ma ogromne znaczenie w zakresie pielęgnacji zarostu. Jej zbyt duża twardość pogarsza już i tak niezbyt dobrą kondycję brody, której szorstkość przybiera na intensywności. Ma to również negatywny wpływ na działanie kosmetyków – są mniej skuteczne, słabiej radząc sobie z pielęgnacją włosów.

A co do tych specyfików, dobrze wiedzieć, że nie każde z nich przyczyniają się do polepszenia dobrostanu zarostu. Niewłaściwe, niedopasowane słabe jakościowo kosmetyki zawierające w swoim składzie sztuczne dodatki, mocno wysuszają owłosienie, sprawiając, że staje się ono jeszcze bardziej sztywne.

Jak widać woda, czy to używana do mycia, czy służąca do nawadniania organizmu, ma ogromne znaczenie, którego nie można lekceważyć. To jednak absolutna podstawa i ledwie wycinek wiedzy przydatnej do walki z twardym zarostem. Jeśli chcemy, aby ta potyczka była wyrównana, a z czasem coraz większa przewaga była po naszej stronie, koniecznie przygotujmy cały arsenał akcesoriów i środków! Na pierwszy ogień idzie kartacz.

Kartacz do brody – co to takiego? Do czego służy? Dlaczego jest tak ważny?

Kartacz to mała szczotka, dzięki której dokładnie wyczeszemy brodę, usuwając łuszczący się naskórek, co poprawi jej kondycję, sprawiając jednocześnie, że zarost, jak i skóra pod nim nie będą swędzieć. Najważniejsze to używać go regularnie, gdyż zapewni to najlepsze efekty – pięknie, stylowo prezentującą się brodę i zero dyskomfortu związanego z kłuciem oraz drapaniem. Twarde włosie kartacza pobudza gruczoły łojowe do wydzielania swojej naturalnej substancji – sebum. Codziennie szczotkowanie sprawia, że tego lubrykantu jest więcej i więcej, a co równie ważne – jest on rozprowadzany po całym zaroście, polepsza się tym samym ukrwienie skóry twarzy, co pozwala na szybszy transport składników odżywczych w różne jej rejony.

Wybierając kartacz, powinniśmy zwrócić uwagę na jego włosie, które w największym stopniu decyduje, czy dobrze będzie nam służył. Najpopularniejsze i w zdecydowanej mierze używane są dwie szczeciny – z dzika i świni. Są też inne – z konia, kozy czy borsuka, ale te nie są brane pod uwagę. Jeśli chodzi o włosie dzika, to pamiętajmy, że jest ono dość wytrzymałe, ale i twarde, co dla niektórych brodaczy może nie być wskazane. Jeśli nasza skóra jest wrażliwa, to lepiej skorzystać z włosia świni, cechującej się większą delikatnością. Tak samo dobrze radzi sobie z rozczesywaniem kołtunów.

Duże znaczenie ma też długość brody, wobec czego wybierając kartacz, zwracajmy uwagę nie tylko na wrażliwość skóry, ale też na to, ile centymetrów ma nasza broda. Jeśli nie jest zbyt pokaźna (do 2 cm), zdecydujmy się na włosie świni. Dla dłuższego zarostu (od 2 do 10 cm) ciężko wskazać jednoznacznie idealne rozwiązanie, gdyż w tym wypadku najważniejsze to kierować się potrzebami swojej skóry. A co dla naprawdę długich bród – powyżej 10 cm? Tutaj zdecydowanie postawmy na kartacz z twardą i sztywną szczeciną dzika.

Jak często przycinać brodę?

Wielu brodaczy jest zdania, że zbyt twardy zarost potrzebuje częstego przycinania. To skrócenie jego zapędów ma go trochę zdyscyplinować. Jak się jednak okazuje – prawda jest zupełnie inna. Zbyt częste redukcja jego długości sprawia, że końcówki zarostu stają się jeszcze ostrzejsze, szybciej się rozdwajają, wpływając nie tylko na ich większą twardość, ale też intensywniejsze wysuszenie. Wystarczy podcinać ją raz w tygodniu, bo istotniejsze jest to, jak pielęgnujemy ją w międzyczasie – czy czeszemy ją regularnie, używając kartacza i odpowiednio odżywiamy dedykowanymi środkami. I właśnie teraz przechodzimy do tego niezwykle ważnego punktu.

Kosmetyki brodacza – jakie musi mieć w swojej kosmetyczce?

Stosowanie olejków, balsamów i szamponów to podstawa, by zarost nie tylko świetnie wyglądał, ale i nie dokuczał swędzeniem czy innymi przykrymi dolegliwościami.

  • Olejek do brody to bez wątpienia jeden z ważniejszych kosmetyków w zestawie każdego brodacza, ponieważ jego działanie nawilżające i odżywiające jest wprost nie do przecenienia. Broda jest miła w dotyku, bardziej miękka oraz wzbogacona w wartościowe, wolne od sztucznych dodatków, substancje. Ma działanie zabezpieczające przed różnymi czynnikami zewnętrznymi typu słońce, wiatr czy mróz. Prawdziwą ochronę zapewniają preparaty na bazie naturalnych olejów roślinnych (arganowy, jojoba, z pestek winogron). Świetnym rozwiązaniem są produkty Mr Bear Family, np. z serii Wintergreen.
  • Podobnym działaniem do olejków cechują się balsamy do brody. Różnią się jednak od nich tym, że w swoim składzie poza naturalnymi olejami roślinnymi mają inne specyfiki, między innymi masło Shea, masło kakaowe, lanolinę itp. Balsam ma też inną, gęściejszą i bardziej lepką konsystencję, więc wchłania się wolniej niż olejek. To początkowo może denerwować, ale z czasem docenimy to działanie, ponieważ zapewnia ono długotrwałe odżywienie i nawilżenie. Nie powinniśmy jednak przesadzać z nakładaniem balsamu, bo może to skutkować zbytnim przetłuszczaniem się brody, co powoduje niekiedy zatykanie porów i pojawienie się wyprysków. Balsam zawsze więc używajmy oszczędnie, stosując jego niewielkie ilości.
  • Ważne, by jednocześnie pamiętać, że praktycznie wszystkie substancje stosowane do pielęgnacji brody zostawiają na niej swój ślad. Oczywiście, większość znika, na przykład pod wpływem temperatury, a także czesania (gdy używamy kartacza), lecz niektóre z nich ledwie widoczne chowają się w gęstwinie brody, przyczyniając się do jej gorszego stanu, sprawiając, że jest sztywniejsza i twardsza. Ten problem skutecznie wyeliminujemy, stosując specjalne szampony do brody, które nie tylko usuwają wszelkie zanieczyszczenia (dym, kurz itp.), lecz również radzą sobie z pozostałościami po kosmetykach. W tym celu doskonale sprawdzi się naturalne mydło do brody z koniakiem RareCraft. To niejedyne działanie tego preparatu, ponieważ dzięki zawartym w nim wyciągów roślinnych broda jest dodatkowo nawilżona, stając się bardziej miękka i łatwiejsza w układaniu. Duże wsparcie dla jej lepszego stanu zapewniają też – bogate w wartościowe składniki – specjalne odżywki do brody. Wszystkie te akcesoria dla brodaczy znajdziesz w specjalistycznym sklepie www.DlaGentlemana.pl.

Pielęgnacja brody. O czym dodatkowo pamiętać?

Wiadomo, że pielęgnacja brody jest najważniejsza, lecz nie powinniśmy zapominać o innych kwestiach, które mają pozytywny wpływ na każdą dziedzinę życia. Głównie tu mowa o zdrowym odżywianiu i aktywności fizycznej. Dieta jest niezwykle ważna dla dobrostanu fizycznego i psychicznego, wpływając na lepsze samopoczucie, zdrowie, przyczyniając się też do poprawy kondycji zarostu. Nie powinniśmy więc tego lekceważyć. Dobierajmy więc zdrowe produkty spożywcze, szczególnie te, w których jest biotyna. Znajdziemy ją w różnych specjałach: orzechach, niskotłuszczowym serze, jajkach i niektórych rybach (jak łosoś). Bardzo ważne jest także białko, którego wiele w mięsie (czerwone, drób), ale i warzywach strączkowych. Istotne są zdrowe tłuszcze, a te zwłaszcza w dużej ilości występują w różnych orzechach: laskowych, włoskowych, nerkowca, macadamia.

Mężczyzna dbający o aktywność fizyczną wygląda i czuje się lepiej, co przekłada się także na kondycję jego brody. O tym, jak ważny jest ruch, by zachować zdrową sylwetkę i czuć się świetnie, powinien pamiętać każdy facet, niezależnie od wieku. Nie chodzi tu też o to, by nastawiać się na “wykręcanie” rekordów, lecz o regularność i przestrzeganie zasad zdrowego stylu życia. Sport może być pasją, kształtując charakter, może też być tylko dodatkiem do życia – najważniejsze, by o nim pamiętać.

Podsumowując, mimo że twardy zarost to trudny przeciwnik, można sobie z nim poradzić, ciesząc się bujną, zdrowo wyglądającą brodą, która nie swędzi i drapie.

 

źródło: artykuł partnera
Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close