RegionWiadomość dnia

Ile można zarobić jako Święty Mikołaj? Sprawdzamy

Gaża Mikołaja z Laponii to prawdziwa tajemnica. Dziś Święty Mikołaj ma wielu naśladowców, dla których obdarowywanie innych, to nie tylko przyjemność, ale przede wszystkim praca. – Już rozwozimy prezenty, a w międzyczasie są zgłoszenia. Bardzo wielkie zapotrzebowanie jest na Mikołaja – mówi Święty Mikołaj ze Świętochłowic.

Potrzeby samego Mikołaja też rosną. 10-minutowa rozmowa telefoniczna z Mikołajem kosztuje około 50 złotych. Wizyta w domu to wydatek około 165 złotych, a w Wigilię za obecność Mikołaja trzeba zapłacić 100 złotych więcej. Odwiedziny w przedszkolach, szkołach i firmach są jeszcze droższe. 

Dla zapominalskich, ale szczodrych rodziców jest jeszcze tak zwana „full” opcja – wizyta Mikołaja z prezentem. – Mikołaje, prawdziwi Mikołaje, czyli tacy, którzy naprawdę mają te cechy Mikołaja. Do tego mają stroje profesjonalne. Zarabiają parę ładnych tysięcy w ciągu tego jednego dnia, bo są wynajmowani na naprawdę duże wydarzenia – podkreśla Jędrzej Bogus, Inferno Polska-Events.

Strój za grosze, ogłoszenie w Internecie i Mikołajem może być każdy. Serwisy ogłoszeniowe pękają w szwach. Dzieci jednak widzą nawet najdrobniejszy, niedopracowany szczegół. – Mikołaj nieprawdziwy – ma sztuczne wszystko. A ten prawdziwy Mikołaj – nie ma wszystkiego sztucznego – stwierdza Aleksandra Jasnowska, wierzy w Świętego Mikołaja.

Aby uniknąć farbowanych świętych i przy okazji zaoszczędzić, Elżbieta Nowina-Konopka dyrektor żłobka, w Mikołaja zamieniła własnego męża. – Kupiłam strój Mikołaja. Mając dwójkę dzieci, mąż doskonale radzi sobie w kontaktach  z małymi dziećmi. Kupiłam prezenty, zrobiłam paczuszki – mówi.

Pieniądze wśród samych Mikołajów do wynajęcia to jednak temat tabu. Do dobrych zarobków niewielu się przyznaje, bo jakoś nie elegancko zarabiać na dziecięcych marzeniach. – Nie da się na tym zarobić. Mikołaj to jest powołanie i robi to tylko po to, by zobaczyć uśmiech. To jest największa zapłata – podkreśla Święty Mikołaj z Katowic.

Nie wierzyć w to, co mówi święty, to grzech… Ale, jeśli słowa Mikołaja byłyby prawdziwe, z pewnością chętnych do tego fachu, nie byłoby aż tak wielu. – Najważniejsze jest to, jaki jest. To, jak wygląda na zewnątrz, to też każdego bawi. Jest sympatyczny, z odpowiednim ubraniem, brodą, okularami. Wszystko jest tak, jak sobie faktycznie wyobrażamy, takiego bajkowego Mikołaja – stwierdza Marta Stach, Galeria Katowicka. Ich wyciągi z konta też byłyby bajkowe, gdyby święta trwały cały rok.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close