RegionWiadomość dnia

Mieszkańcy kontra inwestorzy. Zamiast widoku na góry, widok na apartamenty!? Szyndzielnia w przebudowie

" To była oaza zieleni". Szyndzielnia, dotąd miejsce ucieczki od wielkomiejskiego zgiełku, teraz zmienia swój wizerunek. Stolica Podbeskidzia utraci swój ostatni niezurbanizowany teren. – Niech pozwolą nam zabudować. Ludzie by sobie wybudowali jakieś małe domy, koło tego byłyby ogródki, żeby upiększyć pod tymi górami, a nie takie hałastry nam wybudują i jak my tu będziemy mieszkać? – pyta Filomela Czerwiakowska, mieszka w Bielsku-Białej od 72 lat.

 

Odpowiedź na to pytanie można znaleźć w Urzędzie Miasta. Teraz mieszkańcy mogą wnosić swoje uwagi i zapoznać się z planem zagospodarowania przestrzennego. Przedstawiono już wstępne propozycje. – Tereny pod Dębowcem mają mieć przeznaczenie przede wszystkim usług turystyki, rekreacji, sportu,  z dopuszczeniem w niektórych obszarach również funkcji mieszkaniowej – tłumaczy Andrzej Ptaszkiewicz, Wydział Rozwoju Miasta w Bielsku-Białej.

 

Do przebudowy przeznaczono prawie 16 hektarów zieleni położonej przy ul. Armii Krajowej. Mieszkańcy obawiają się, że inwestycja zniekształci dotychczasowy wizerunek. – Powstanie tutaj wysokich budynków, zasłoni mieszkańcom widok tych gór i tej doliny potoku Olszówka, który płynie dołem. Tutaj przebiegają ścieżki rowerowe, którymi dużo ludzi w ciągu weekendu przyjeżdża w góry, żeby zobaczyć widoki, żeby podziwiać to, co nasze miasto jeszcze otacza – mówi Jerzy Bauer, mieszkaniec dzielnicy Mikuszowice.

 

Ul. Armii Krajowej prowadzi do powstałego 2 lata temu wyciągu narciarskiego na Szyndzielnię. Nieopodal znajduje się także hala widowiskowo-sportowa i… hotel. Taki, jakich miałoby powstać tu znacznie więcej. Choć uchwała nie została podjęta przez Radę Miasta, a plan zagospodarowania wciąż jest w formie roboczej, to budowa hoteli się już rozpoczęła. – W przypadku, gdy planu nie ma, wydział musi wydać decyzję o warunkach zabudowy i nie ma innej możliwości. Musi wydać decyzję o warunkach zabudowy dla konkretnego zamierzenia – podkreśla Dorota Błasiak, Wydział Urbanistyki i Architektury w Bielsku-Białej.

 

O konkretnych zamierzeniach nie jest przekonany  Prezes Stowarzyszenia Olszówka. Uważa, ze budowa hoteli to celowe działanie, omijające przepisy prawa. – W Bielsku nie potrzeba od kilkunastu do  kilkudziesięciu nowych hoteli. To jest absurd! To ma na celu to, żeby doprowadzić do tego, żeby pojawił się deweloper, który będzie budował niby hotele, a później będzie sprzedawał mieszkania w apartamentowcach – stwierdza Jacek Zachara, Prezes Stowarzyszenia Olszówka.

 

Urzędnicy przekonują, że na terenie przeznaczonym pod rekreację nie powstaną mieszkania. W budowaniu hoteli widzą rozwiązanie na zagospodarowanie nie wykorzystanych zieleni. – Zieleń, która pozostaje, jest niezagospodarowana, jest nieużytkiem, powoduje, że jest nieatrakcyjna, nieładna. Czasami ludzie, którzy zabudowują dany teren, wprowadzają zieleń, która jest atrakcyjna i w sumie ten teren może wyglądać lepiej – stwierdza Ewa Grabska-Gawęda, Wydział Urbanistyki i Architektury w Bielsku-Białej. Urzędnicy przekonują, mieszkańcy alarmują, a inwestor robi swoje. W Internecie już ogłosił sprzedaż mieszkań pod bezpieczną nazwą – apartamentowiec.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close