SportWiadomość dnia

Niesportowa wiadomość prezesa hokeistów Zagłębia Sosnowiec

Radny Karol Winarski to adresat SMS-a. Nadawcą natomiast jest prezes hokejowego Zagłębia Sosnowiec – Adam Bernat. Wiadomość była tak nietypowa, że radny nie chciał zatrzymać jej tylko dla siebie. – Kiedy go czytałem, to jeszcze nie wiedziałem od kogo jest. Potem, gdy przeczytałem nazwisko, moje zdziwienie było już mniejsze, bo pan Biernat jest słynny z takiego sposobu mówienia i traktowania w ten sposób osób, z którymi się nie zgadza – mówi Winiarski.

Z radnym Karolem Winiarskim prezes Bernat nie potrafi się porozumieć od dwunastu lat. Jak twierdzi, radny zawsze był przeciwnikiem sportu w Sosnowcu. Teraz miarka się jednak przebrała. Radny pieniędzmi z budżetu miasta nie chciał spłacać długów sosnowieckich klubów. Wolałby wspierać sportowy rozwój młodzieży. – Człowiek z Sosnowca cały czas opowiada wszystkim, że w Sosnowcu sport zawodowy powinien zniknąć. Nie moja wina, że w młodzieńczych latach nikt tego pana nie wybierał do gry w piłkę nożną na podwórku – stwierdza prezes KH Zagłębie Sosnowiec.

Prezes Bernat znany jest z ostrych zagrań i to nie tylko esemesowych. – Kiedyś znokautował sędziego bramkowego przez siatkę okalającą lodowisko. Po prostu podjechał i wymierzył mu sprawiedliwość. Potem, kiedy chciał go przeprosić, sędzia bał się, że prezes znowu chce mu dołożyć i nie chciał mu otworzyć drzwi – wspomina Wojciech Todur, dziennikarz „Gazety Wyborczej”.

Teraz urzędnicy przed sosnowieckimi klubami otwierają kasę. 1,5 miliona złotych – do podziału. Najwięcej zgarną piłkarze i hokeiści. – Największy problem jest w przypadku drużyny hokejowej, bo zadłużenie wobec hokeistów dochodzi do kilku miesięcy – przyznaje Arkadiusz Chęciński, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej w Sosnowcu.

Problem dotknął również piłkarzy. Dług Zagłębia wynosi około miliona złotych. – Cały czas pracujemy nad tym, by pozyskiwać inne źródła przychodu, np. w postaci sponsorów czy partnerów. Jeśli ten zespół wypali to będzie można uruchomić kolejne źródła – mówi Marek Adamczyk, prezes Zagłębia Sosnowiec. Czerpać z nich korzyści można dzięki dobrej grze na boisku. A tej w rundzie jesiennej brakowało. Zagłębie w drugiej lidze zajmuje dopiero dziewiątą pozycję. Teraz ma być lepiej. Osiemnastu nowo zakontraktowanych zawodników ma powalczyć o awans do pierwszej ligi.

To obietnice, które nie mają przełożenia – mówią kibice. – Jak zwykle przed każdym sezonem są szumne zapowiedzi walki o medale, jednak przed startem rozgrywek wycofał się kluczowy sponsor i to jakby spowodowało inną weryfikacją celów na ten sezon – stwierdza Adrian Leks, kibic sonowieckiego Zagłębia.

Hokeiści Zagłębia zamiast bić się o medale walczyli o ligowy byt. Teraz jednak walka o sosnowiecki sport z parkietów przeniosła się w zupełnie inny świat.

Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close