KrajRegionWiadomość dnia

Pakiet Onkologiczny to jeden wielki niewypał? Lekarze nie mają złudzeń…

Kolejki do specjalisty. Taki widok choć nikogo od dawna nie dziwi, ma odejść w niepamięć. Założenia słuszne, ale realizacja fatalna – tak lekarze oceniają nowy pomysł ministerstwa zdrowia. Receptę na rozwiązanie mają tylko jedną. -Niepodpisanie umów przez lekarzy rodzinnych musi skutkować wstrzymaniem tego kuriozalnego planu anty-kolejkowego, wydłużającego kolejki i onkologicznego który tak naprawdę w niczym się nie zmieni. W związku z powyższym wszyscy nawołujemy o roczne wakacje – mówi Maciej Hamankiewicz, prezes Naczelnej Rady Lekarskiej. Pakiet Onkologiczny w życie wejść ma 1 stycznia. Na to nie zgadzają się jednak lekarze rodzinni – to na nich zgodnie z nowymi przepisami spaść ma ciężar kwalifikowania pacjentów onkologicznych. Jak twierdzą, brak im jednak wiedzy.

 

 

 

Krajowy Konsultant do spraw medycyny rodzinnej już złożył rezygnację ze swojej funkcji. Inni grożą że zamkną swoje gabinety. -Właściwie obserwujemy takie przeciągające się negocjacje, obserwujemy taki narastający festiwal żądań finansowych i ja mam wrażenie, że tutaj nie ma woli porozumienia – ocenia Bartosz Arłukowicz, Minister Zdrowia. -Wola powinna się pojawić w maju czerwcu i wtedy powinniśmy usiąść i spokojnie przygotować cały pakiet onkologiczny – mówi dr Jarosław Krawczyk, Porozumienie Zielonogórskie. Lekarze chcą więcej czasu, bo nie zgadzają się też z innymi założeniami pakietu. Leczenie chorych na raka ich zdaniem nie może odbywać się kosztem innych pacjentów. Dla lekarzy za wczesne wykrycie raka NFZ planuje premie, równocześnie chce jednak zmniejszyć lekarzom stawki za pacjentów z cukrzycą i chorobami układu krążenia. -Będąc tak naprawdę przed końcem roku, tak naprawdę nie wiemy w jakim systemie będziemy funkcjonować od stycznia – dodaje dr Jarosław Krawczyk, Porozumienie Zielonogórskie.

 

 

NFZ robi wszystko by z nowymi przepisani zdążyć Jednak zdaniem lekarzy proponowany pakiet onkologiczny w wielu miejscach jest nieprecyzyjny. Nie obejmuje na przykład rezonansu piersi, więc nie wiadomo, czy w ogóle będzie refundowany. A to właśnie rak sutka jest najczęstszym nowotworem złośliwym u kobiet. Dodatkowo wszystkie badania, które mają pokazać, jaki to rak i jak jest rozległy, wyceniono na 960 zł, a sama tylko biopsja gruboigłowa, czyli mammotomia, kosztuje 1,7 tys. zł.  Zdaniem specjalistów główną zaletą pakietu onkologicznego ma być zniesienie limitów. Oznacza to, że na leczenie chorych z nowotworem NFZ nie będzie już ograniczać szpitalom pieniędzy. Ale zdaniem lekarzy do ich zniesienia nie potrzeba pakietu, tylko empatii. -To nie może być tak, że on czeka leczenie na radioterapię, na chemioterapię 3 miesiące, bo rak niestety nie poczeka. Rak się będzie rozwijał i tutaj trzeba ustalić te maksymalne graniczne terminy. Tak też jest w Anglii i można to zrobić żeby właśnie pacjent we właściwym terminie dostał to leczenie – mówi Jacek Gugulski, prezes Polskiej Koalicji Pacjentów Onkologicznych. Tydzień. Tyle od 2017 roku docelowo ma wynieść czas od zgłoszenia się pacjenta do specjalisty do rozpoznania nowotworu. To zdaniem lekarzy da się zrobić i bez pakietu, ale nie bez specjalistów i dodatkowych pieniędzy.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close