KrajRegionWiadomość dnia

Pat York i Michael York w Katowicach. A z nimi setki celebrytów z Hollywood! [ZDJĘCIA]

Mimo upływu lat, wciąż w formie. Pat York przyjechała do Katowic wraz ze swoją wystawą. Urodzona na Jamajce fotografka uwieczniała na zdjęciach przede wszystkim znanych ludzi. -Bycie celebrytą to jest maska założona na twarz. To co musisz zrobić, to dostać się za tę maskę. I to jest według mnie najtrudniejsze zadanie – uważa Pat York, fotografka. Na co dzień fotoreporterzy nie mają jednak na tyle czasu i komfortu, żeby jednemu zdjęciu poświęcić się całkowicie. Michał Legierski utrzymuje się z robienia zdjęć od blisko dziesięciu lat. Dla niego istotna jest chwila. -W fotografii prasowej to jednak najważniejsze są emocje. Nie zwracam uwagi czasem na ostrość czy tam balans bieli. Czasami jest niedobry, no ale żeby emocje były, bo to jest najważniejsze – mówi Michał Legierski, Agencja Fotograficzna "Edytor".

 

 

ZDJĘCIA: Pat York przyjechała do Katowic wraz z …setkami celebrytów z Hollywood. Na wyjątkowych zdjęciach…

 

 

Emocji nie brakowało dziś w Lgocie Murowanej pod Zawierciem. Tutaj z okazji Światowego Dnia Fotografii zorganizowano warsztaty fotograficzne. Każdy mógł się sprawdzić w robieniu zdjęć nie tylko różnymi aparatami, ale też w różnych sceneriach. -Każda osoba jest inna, także każdy ma w głowie swój pomysł na swoje zdjęcie. Nie każde moje zdjęcie może się podobać komuś innemu, ale najważniejsze jest, żeby podobało się mnie. Dlatego zawsze dążę do tego, żeby moje np. zdjęcia były odwzorowaniem tego, co sobie wcześniej wymyśliłem – podkreśla Grzegorz Maciąg, współorganizator Photo Summer Day. Dzisiaj fotografem może zostać teoretycznie każdy. Wystarczy użyć telefonu komórkowego. Jednak jak podkreślają naukowcy, fizyka jest nieubłagana. -Wraz ze zmniejszaniem rozmiarów takiej matrycy i zwiększaniem ilości pikseli, tracimy dużo na jakości. Coś za coś, to zawsze w ten sposób wygląda w fizyce, że trzeba zapłacić za taki komfort posiadania matrycy z dużą ilością pikseli – mówi dr Dariusz Kajewski, Wydział Fizyki, Uniwersytet Śląski.

 

 

Boom na fotografię jest odczuwalny, co widać między innymi po frekwencji na dzisiejszych warsztatach. Wszystkiemu winna jest cyfryzacja i dostępność aparatów. Sprzedawcy nie mają problemu z klientami. I młodymi i starszymi. -Rożnie bywa, to jest dość szeroki zakres. Ale częściej są to osoby starsze, bo więcej sprzedajemy lustrzanek, stąd też raczej dzieci lustrzanek nie używają, z uwagi na wartość sprzętu i jego wielkość – mówi Zbigniew Czyż, sklep "Fotoland" w Chorzowie. Sami fotograficy mówią, że ani wielkość, ani cena nie mają znaczenia. Liczy się przede wszystkim fantazja i dobre oko.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close