RegionWiadomość dnia

Prowokacja TVS: Przejechaliśmy się pseudo-taksówką po Katowicach. [WIDEO] „Przewóz osób” działa jak taxi, a nie może!

Na stadion Ruchu poproszę. Przewoźnik: – Ruchu? To jest tam z tyłu za wesołym miasteczkiem tak? – Nie, nie. Trzeba jechać na DTŚ i zjazdem na Ruch. Pierwszy egzamin z topografii miasta oblany. Nie lepiej przewoźnik z usług, którego zdecydowaliśmy się dziś skorzystać wypada na polu wyposażenia auta. – Wypatrywałem koguta na dachu. Przewoźnik: – Tego nie mamy, my mamy zakaz. To idiotyczne przepisy w Polsce są takie, że wykorzystuje to mafia, konkretnie mafia, taksówkarze są mafią i nie chcą wpuścić na rynek nikogo innego. Konkretnie firm specjalizujących się w tzw. przewozie osób, choć bez odpowiednich uprawnień. 

 

Normalnie działacie jako taksówka? Przewoźnik: – Działamy jako przewóz osób normalny, nie jako taksówka, a taksówka, to tylko ci co zapłacili te trzy tysiące, bo ich stać było na te kasy fiskalne. I licencje i taksometry. Ten ostatni, ktoś równie zaradny życiowo i przedsiębiorczy jak nasz szofer, może zastąpić prostą aplikacją na smarthphona.

 

W Katowicach takie "korporacje" są dwie. W tej firmie na co dzień jeździ 30 aut. Firma, szybko rośnie w siłę. Legalni taksówkarze bezsilnie rozkładają ręce. – Ludzie nie patrzą z kim jeżdżą, tylko ważne, żeby taniej jeździć, a chodzi o bezpieczeństwo. Takie samochody w ogóle nie mają ubezpieczenia w razie wypadku. Te osoby nie wiadomo też skąd one są. My musimy wszystkie zaświadczenia o niekaralności brać – mówi Krzysztof Donerstag, taksówkarz. Im wystarczy auto i dobre chęci. – Przewoźnik: To jest wszystko, 20 złotych. – A jakiś paragon pan ma, kasę fiskalną? Przewoźnik: – Nie mam, mam rachuneczki takie.

 

Jeśli ktoś się jednak uprze i zamiast rachuneczku zechce paragon, czeka go dodatkowa procedura. – Jeśli chodzi o paragon, o kwitek na koniec, to muszę zadzwonić pod numer, na który zamawiałem taksówkę i wtedy zostanie mi taki rachunek elektroniczny wystawiony – wyjaśnia nasz reporter Adam Szaja, Silesia Informacje.

 

Z punktu widzenia pasażera na tym różnice się kończą. Nim auto po nas przyjedzie trudno się też zorientować, że nie zamówiliśmy prawdziwej taksówki. Słowo to widnieje w adresie mailowym firmy na oficjalnej stornie internetowej, z błędu nie wyprowadza również dyspozytor.

 

Z punktu widzenia prawa usług przewozowych w taki sposób w Polsce świadczyć nie można. – Są takie wymogi przepisami prawa tutaj nałożone, że taksówkarze powinni oprócz tego taksometru również mieć tę kasę, wydawać normalnie paragony fiskalne – tłumaczy Katarzyna Kielar, Państwowa Inspekcja Handlowa.

 

Każde miasto ustala swoje warunki porządkowe dla taksówek. W Katowicach uchwałą rady miasta zostało przyjęte, że taksówki powinny mieć oznakowanie boczne, wzory oznakowania są wyznaczone tą uchwałą – informuje Danuta Tylla, UM Katowice. Choć to dopiero początek wymogów formalnych, ta firma nawet ich nie spełnia. Doskonale radzi sobie za to z przejmowaniem klientów od legalnie działających korporacji taksówkarskich. Konkurując z nimi ceną. Zamówiony przez nas kurs z osiedla Koszutki do Chorzowa Batorego kosztował 20 złotych. O dziesięć mniej niż u legalnej konkurencji.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

1 thought on “Prowokacja TVS: Przejechaliśmy się pseudo-taksówką po Katowicach. [WIDEO] „Przewóz osób” działa jak taxi, a nie może!”

  1. Nie rozumiem ludzi, którzy wsiadają do czegoś takiego, a tym bardziej do czegoś anonimowego. Jeżdżę zawsze z iTaxi. Dosyć, że mają tanio to np. w we wrześniu jechało się za pół ceny – tylko przy rezerwacji przez aplikację. Kurde… Legalnie działające firmy dają rabaty, sensowne promocje, mają dobre auta, a ludzie i tak wsiadają do anonimów. Masakra.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close