AlarmRegionWiadomość dnia

PROWOKACJA TVS! Sprzedawaliśmy w Katowicach kolejową trakcję! [WIDEO]

Nie odstrasza ich nawet to, że mogą zginąć. Złodzieje trakcji kolejowej niemal codziennie zbierają bogate żniwo. Kolej robi co może, a że może niewiele, o pomoc prosi zwykłych ludzi. Być może dopiero informacje od świadków kradzieży pozwolą chociaż trochę zmniejszyć ich liczbę. Tę na pewno ograniczyłaby uczciwa postawa właścicieli skupów złomu. Jak się jednak przekonaliśmy, na tę w wielu miejscach liczyć nie można.

Dla kolei to kilometry, bez kórych pociągi nie pokonają nawet metra. Ale dla niektórych, to stałe źródło dochodu. Interes choć ryzykowny, to jednak opłacalny. Mimo że towar trefny, sprzedać go wcale nie jest tak trudno. Stali bywalcy złomnic większych problemów nie mają. Początkujący, tak jak nasi dziennikarze, muszą kupca szukać nieco dłużej.

(Skup złomu)
Dziennikarze Silesia Informacji: Dzień dobry, można?
Złomiarz: Złom, miedź,
DSI: Miedź
Z: Nie wiem wziąć, może schować gdzieś?
Z2: Ale nie przyjmą na hurtowni, na hurtowni nie wezmą

Złomu kolejowego mieliśmy ok. 19 kg. Czyli na skupie jakieś 200 złotych. Sieć trakcyjna to tylko mały wycinek. Złodzieje próbują sprzedawać elementy zwrotnic, szyny i niemal wszystko co da się odkręcić lub odciąć. Najwięcej problemów ze złodziejami złomu mają Polskie Linie Kolejowe. Tylko w ubiegłym roku złodzieje ukradli 139 kilometrów trakcji. „-Niestety, jesteśmy niechlubnym liderem do kradzieży. Na Śląsku, szeroko rozumianym Śląsku dochodzi właściwie codziennie. Kradną przestępcy można powiedzieć każdy rodzaj materiału, który jest w sieci kolejowej” – mówi Daniel Dygudaj z PKP PLK. Złapać w sieć przestępców już tak łatwo nie jest, zwłaszcza że za kradzieżami coraz częściej stoją zorganizowane grupy przestępcze.
 
„-Mamy sporo roboty, nas nie jest też tak dużo wcale. Jest nas bardzo mało, jeżeli możemy mówić o obszarze na jakim pracujemy, ale w tych miejscach newralgicznych dajemy radę” – podkreśla Przemysław Bukowski ze Straży Ochrony Kolei. Tyle, że tych newralgicznych miejsc wciąż przybywa. Łącznie w zeszłym roku na kolei doszło do prawie 5 tysięcy kradzieży i dewastacji, z czego połowa na Śląsku. Złapanych zostało 713 sprawców. W 2012 roku PKP PLK na naprawę szkód wydały przeszło 22 miliony złotych. „-Teren Śląska jest prawie w 100% zelektryfikowany, jest naszpikowany różnego rodzaju urządzeniami sterowania ruchem kolejowym. Tutaj gdyby tak porównać np. teren Śląska, albo teren Białegostoku, to niebo a ziemia” – mówi Aleksy Cieślik ze Straży Ochrony Kolei.

Dla złodziei ziemia obiecana. Nie odstraszają ich nie tylko grożące im kary, ale nawet ryzyko śmierci.”-Ingerencja w sieć trakcyjną, która na terenie kolejowym posiada napięcie o mocy 3 tys Volt powoduje, że nie jest to już tzw porażenie, tylko od razu spalenie” – przestrzega Adam Janicki ze Straży Ochrony Kolei. Kolej nie daje już rady i wzorem policji o pomoc apeluje do zwykłych ludzi. Czasem wystarczy jeden telefon…

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close