Region

Sekret popularności cieszyńskiej kanapki

Złoty trzydzieści pięć i życie zaczyna nabierać smaku… Niepowtarzalnego smaku.

Jeśli tylko jestem w Cieszynie, to zawsze tu wstępuję, żeby na szybko zjeść kanapkę. Już chyba od dziesięciu lat tak robię – mówi Adam Bojda. Oczywiście jeśli zdąży, bo cieszyńskie kanapki z PSS-u rozchodzą się w ekspresowym tempie. Często brakuje ich już po dwunastej.

Cieszyńska kanapka ze śledziem to chyba najbardziej popularna kanapka w Polsce. Codziennie sprzedawanych jest od czterech do sześciu tysięcy sztuk. – Są klienci, którzy przychodzą codziennie, bo uważają, że nie można przejść obok nie zjedząc choć jednej kanapki – przyznaje Maria Skowronek, kierownik sklepu  

Jeszcze rok temu od poniedziałku do piątku pracownice własnoręcznie kroiły kromki i ubijały kilkanaście litrów majonezu. – Teraz mamy krajalnicę do bułek kanapkowych. Kiedyś kroiło się kilkaset bułek ręcznie. Dwie osoby musiały to robić. Zajmowało to trzy, cztery godziny. A teraz jest taka wydajność, że czterysta bułek na godzinę się kroi – stwierdza Urszula Kędzierska, kierownik zakładu. Jednak mimo technicznych nowinek, nadal większość pracy wykonuje się tu tak, jak trzydzieści lat temu.

Pamiętam, jak w lutym 1977 roku pierwszy raz przyjechałem na randkę do Cieszyna. I zjadłem pierwszą kanapkę ze śledziem. Zapamiętałem może dlatego, że ta dziewczyna została moją żoną – wspomina Bogdan Ficek, burmistrz Cieszyna.

Także miłość do kanapki wydaje się być równie trwała i jak się okazuje może uzależnić. Do tego stopnia, że ci, których serca i podniebienia zostały podbite postanowili opowiedzieć o swej miłości na jednym z portali społecznościowych.

Stali klienci, którzy wyjechali do Niemiec, kiedy przyjeżdżają do Cieszyna, to pierwsze kroki kierują tu na kanapki. I zabierają je później ze sobą. Mają specjalne lodówki – mówi Maria Ficińska.

Takich kanapek jak w Cieszynie nie kupi się ich nigdzie indziej. Próbowano je podrabiać w Ustroniu i Brennej. Niestety nie przyjęły się, a klienci musieli obejść się smakiem.

Mimo, że skład nie jest tajemnicą. – Majonez, śledź, jajko, cebulka i bułka – wymienia Bojda. To taka wiedza nie wystarczy. Bo przecież smak to nie tylko efekt łączenia składników. Trzeba jeszcze wiedzieć jak je połączyć – a to wie tylko pani Urszula.

Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close