KrajRegionSportWiadomość dnia

Silesia Marathon 2014: 3 tysiące ludzi poibiegło przez Katowice, Siemianowice i Mysłowice [ZDJĘCIA]

– Będzie moc. Mam motywację, więc dam radę – mówił przed startem w półmaratonie Bartosz Ostafiński. Rozgrzewka przed jednym z najdłuższych biegów w jego życiu. –Półmaraton nie jest tak obciążający jak maraton, natomiast wiadomo, że trzeba się do niego przygotować, czytałem o cyklach 3-miesięcznych, ale nie udało mi się go zrealizować – mówi Bartosz Ostafiński, przebiegł półmaraton dla Borysa Loski. Mimo wszystko Bartosz Ostafiński postanowił walczyć i przebiec trasę półmaratonu. Podobnie jak Bogdan Ukrainiec z Lwowa, który do tego biegu przygotowywał się 2 lata.  -Sportowe życie imponuje mi powiedzmy i chcę polepszać swoje wyniki – podkreśla Bogdan Ukrainiec, 56-letni biegacz z Lwowa. Na starcie stanęli zawodnicy z 18 krajów.

 

 

 

ZDJĘCIA: Silesia Marathon 2014 przeszedł do historii. Na starcie stanęło 3 tysiące biegaczy

 

 

6 lat temu podczas pierwszego Silesia Marathonu biegało zaledwie czterystu zawodników. Dziś zjawiły się tutaj 3 tysiące biegaczy. -Frekwencja dopisała. Prawie 100 procent wzrostu frekwencji w stosunku do ubiegłego roku, o ponad 1500 zawodników na dystansie maratońskim, i prawie 1000 osób wystartowało mierząc się z dystansem 21 kilometrów – mówi Bohdan Witwicki, organizator Silesia Marathon. Jedni biegali, bo sport to zdrowie, innym przyświecał jeszcze innych cel. Tak jak w przypadku pana Bartosza. Swój bieg zadedykował 10-miesięcznemu Borysowi, który urodził się z wrodzoną wadą serca. -Jeżeli przy okazji można zrealizować jakiś fajny cel i komuś pomóc, to myślę, że to jest warte dodatkowego wysiłku, starania, treningów – mówi Bartosz Ostafiński, który przebiegł półmaraton dla Borysa Loski.

 

 
Podczas szóstej edycji Silesia Marathonu zbierano także środki na leczenie chorej na chłoniaka Magdy z Mysłowic. To, ile pieniędzy zostanie przekazanych na jej leczenie okaże się po zsumowaniu uczestników maratonu, którzy wyrazili chęć pomocy.  -Biegnę dla siebie, ale też przy okazji, tak się zdarzyło, że biegniemy dla Magdy. Podczas odbioru strojów dowiedzieliśmy się, że możemy przy okazji pomóc – wyjaśnia Maciej, który przebiegł półmaraton dla Magdy Konkol. Pomagali nawet ci, którzy w maratonie nie startowali. Kibice korzystając z ustawionych przy mecie bieżni mogli biegając zarobić pieniądze dla katowickiego domu dziecka. Wynik zsumowanych na bieżni kilometrów trafi do sponsora maratonu, który wypłaci pieniądze. -Za każdy przebiegnięty kilometr wpada 10 złotych. Ja zrobię 40 złotych – wylicza jeden z charytatywnych biegaczy Silesia Matarhon 2014.

 

Każdy krok przybliżał ich do mety. Dla pana Bartosza bieg był warty poświęceń, dla takiej właśnie chwili.-Jest zmęczenie, jest adrenalina, ale miałem cel, bieg dla Borysa dodawał mi sił i na prawdę przeszedłem przez najgorsze myśląc o tym, że jest cel i że warto dobiec do mety z dobrym czasem – mówi  Bartosz Ostafiński, który przebiegł półmaraton dla Borysa Loski. Nawet jeśli trzeba walczyć z samym sobą.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Close