RegionWiadomość dnia

Skanuj i czytaj, czyli nowy sposób na stare lektury. Będzin stawia na wirtualną bibliotekę

Zwykle służy do czytania smsów. W Będzinie od kilku dni można nim czytać książki. Wystarczy zeskanować kod z plakatu i w ciągu kilku sekund treść książki ląduje w pamięci telefonu. Na razie w taki sposób w lekturę można się zaopatrzyć na ośmiu przystankach, w urzędzie miejskim, czy w bibliotece. W ofercie dostępnych jest dwanaście książek. Za kilka miesięcy mają pojawić się kolejne. – Mamy możliwość zaprezentowania tych pozycji, które są możliwe bez praw autorskich dla wszystkich czytelników. Także na razie te kilkanaście pozycji – informuje Rafał Adamczyk, rzecznik Urzędu Miasta w Będzinie.

Jednak jak się okazuje, książka w wydaniu elektronicznym, to wciąż dla niektórych jeszcze temat tabu. Wiele osób woli książkę po prostu poczuć dłońmi i nosem. – Gdy wezmę ją do reki, to mówię: tak, mam tę książkę. A jak mam na czytniku, to tak fajnie, mam tę książkę, przeczytałem, ale to jest jak kolekcjonowanie obrazków, znaczków – stwierdza Filip Habowski, czytelnik.

Będziński projekt został wymyślony po to, żeby przede wszystkim zwiększyć czytelnictwo. Z badań Biblioteki Narodowej wynika, że prawie połowa Polaków nie przeczytała w ubiegłym roku ani jednej książki, a blisko dwadzieścia procent przyznaje się, że nie zagląda nawet do gazet.

Badania badaniami, a rzeczywistość, przynajmniej zdaniem księgarzy, jest nieco inna. – Czytelnicy u nas przynajmniej tutaj, to są młodzi ludzie. To są ludzie, którzy czytają głównie swoją literaturę, czyli fantastykę, kryminały – mówi Beata Zasada, „Świat Książki”, Galeria Katowicka.

Kłam badaniom zadają też niektóre spotkania autorskie. Na przykład to dzisiejsze – z Małgorzatą Tusk, na które przyszło kilkadziesiąt osób. Wielu z nich kupiło również książkę. Ta sprzedała się już w blisko pół milionach egzemplarzy. Żona premiera Tuska akcjom takim jak ta w Będzinie mówi zdecydowane tak. – Dla mnie to już są takie rzeczy, które są abstrakcyjne, ale młodzież może się tym zainteresuje i dzięki temu może zacznie czytać więcej książek. Może w ogóle zainteresuje się jakimiś książkami – stwierdza Małgorzata Tusk, autorka książki „Między nami”. Bo zainteresowanie to pierwszy krok do książkowego uzależnienia.

Tagi
Pokaż więcej

Zobacz również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

×

Szanowni Państwo, w związku z obowiązywaniem przepisów RODO informujemy, iż jako podmiot przetwarzający dane osobowe realizujemy swoje obowiązki zgodnie z nowymi standardami. Prosimy o zapoznanie się kliknij by zapoznać

Close