Siedem osób, w tym dzieci, trafiło do szpitali w wyniku podtrucia tlenkiem węgla w Siemianowicach Śląskich. Tuż po godzinie 4 rano straż pożarna otrzymała informację od jednego z mieszkańców budynku przy ulicy Damrota, że w jego mieszkaniu najprawdopodobniej pojawił się tlenek węgla. Po przyjeździe strażacy dokonali pomiarów, a te potwierdziły obecność czadu.
- Przed przybyciem na miejsce osoby z tego mieszkania ewakuowały się na klatkę schodową, a ze względu na to, że uskarżały się na zły stan zdrowia zostały przebadane na obecność karboksyhemoglobinay. U wszystkich osób wynik wyniósł od 27 do 39 proc. Osoby zostały przekazane będącym na miejscu zespołom ratownictwa medycznego - mówi kpt. Sebastian Karpiński, PSP w Siemianowicach Śląskich.
W trakcie działań okazało się, że w budynku podtruły się jeszcze trzy osoby. Pokrzywdzeni trafili do szpitali w Chorzowie, Siemianowicach Śląskich oraz Czeladzi.