Skip to content

Ania, Stasia, Kasia i Grażyna zniknęły z katowickiego rynku

07 listopada 2024
Marcelina Przystał - Skarżyńska
Ania, Stasia, Kasia i Grażyna zniknęły z katowickiego rynku/fot.UM Katowice
Ania, Stasia, Kasia i Grażyna zniknęły z katowickiego rynku/fot.UM Katowice

Palmy – Ania, Stasia, Kasia i Grażyna opuściły katowicki rynek. Nie sprzyjają im minusowe temperatury, które odnotowano podczas ostatnich nocy. Rośliny przezimują w hali Katowickich Wodociągów w Panewnikach.

 

Pełnoprawne mieszkanki Katowic

Palmy zdobią katowicki Rynek od 2016 r. Wyhodowano je z nasion feniksów kanaryjskich, które sprowadzono na wystawę roślin egzotycznych w 1924 r. do Gliwic. Miejska palmiarnia rozpoczęła ich uprawę w 1956 r. Początkowo Katowice je wypożyczały, ale ostatecznie miasto zdecydowało się je odkupić i teraz są one już pełnoprawnymi mieszkankami Katowic. W tym roku palmy zostały ustawione na katowickim rynku 15 maja, natomiast do hali Katowickich Wodociągów wywieziono je na zimowanie 6 listopada.

Palmy wrócą na katowicki rynek w II kwartale przyszłego roku

Transport palm to zawsze wyzwanie dla służb miejskich. Na co dzień opiekę nad nimi sprawują pracownicy Zakładu Zieleni Miejskiej, natomiast w przewożeniu pomagają ze swoim specjalistycznym sprzętem pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej. Ci udostępniają samochody i dźwig.

Palmy mają ok. 5-6 m wysokości i każda waży kilka ton. Za pomocą dźwigu umieszcza się ostrożnie jedną palmę na samochodzie ciężarowym w pozycji leżącej i zabezpiecza przed wypadnięciem. Następnie tak przygotowane jadą do hali Katowickich Wodociągów, zlokalizowanej na terenie Oczyszczalni Ścieków Panewniki, gdzie można im zapewnić odpowiednie warunki.

Tagi

Podobne wpisy

  • wynajem długoterminowy
    artykuł sponsorowany

    Nowe auta w leasingu czy wynajmie długoterminowym?

    Jan Kowalski
  • dobry producent okien
    artykuł sponsorowany

    Jak wybrać dobrego producenta okien? 7 kryteriów, które warto sprawdzić

    Jan Kowalski
  • wjechał Audi do rowu

    Jechał po „dolewkę” z 3,5 promila. Skasował Audi w rowie, zatrzymali go świadkowie

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP