Co trzeba mieć w głowie, żeby wjechać autem na wysepkę ronda, zostawić je tam, pójść w długą i na koniec utknąć po pas w błocie?
Zestawienie bezmyślności z 4 promilami alkoholu i sądowym zakazem prowadzenia aut dało w powiecie myszkowskim absurdalny finał. 44-latek po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty.
Wjechał na rondo, porzucił auto i zniknął
Do tego groteskowego i zarazem skrajnie niebezpiecznego zdarzenia doszło we wtorek, 20 października, po południu. Dyżurny policji w Myszkowie odebrał zgłoszenie od zdumionego kierowcy. Wynikało z niego, że pewien samochód wjechał prosto na wysepkę ronda, po czym kierowca wysiadł i jak gdyby nigdy nic zostawił auto i poszedł w nieznanym kierunku.
Gdy wysłany na miejsce patrol podziwiał porzucony na środku skrzyżowania pojazd, dyżurny odbierał już kolejny telefon. Tym razem chodziło o mężczyznę, który utknął w błocie w rowie melioracyjnym i nie był w stanie wyczołgać się na zewnątrz.
Łączenie faktów i 4 promile na liczniku
Policjanci szybko dodali dwa do dwóch. Uwięziony w błocie 44-latek okazał się tym samym "mistrzem kierownicy", który chwilę wcześniej zaparkował na rondzie. Próba ucieczki pieszo przerosła jego możliwości, w czym spory udział miał poziom alkoholu w jego organizmie. Badanie wykazało u niego aż 4 promile.
To jednak nie koniec tej historii. Po sprawdzeniu w bazach danych wyszło na jaw, że mężczyznę obowiązuje aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Poczucie nieśmiertelności szybko jednak prysło. Po nocy spędzonej w policyjnym areszcie i pełnym wytrzeźwieniu 44-latek usłyszał zarzuty i wkrótce stanie przed sądem.
Od Redakcji
Są sytuacje, w których trudno o poważny komentarz, ale 4 promile za kierownicą to śmiertelne zagrożenie dla każdego na drodze. Jeśli widzisz auto porzucone w absurdalnym miejscu lub kierowcę, który zachowuje się, jakby mylił drogi z placem zabaw, reaguj natychmiast. Jeden telefon pod numer 112 może zapobiec tragedii, zanim ktoś postanowi przetestować swoje możliwości w rowie.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP w Myszkowie