14 marca w Teatrze Śląskim premierę będzie miał spektakl "Chłopacy". To sztuka, która ma skłonić do przemyśleń nad różnorodnością, miłością i zachęcać do dyskusji nad rzeczami najtrudniejszymi.
"Chłopacy" powstali w "oparciu o głośną powieść "Młody Mungo" Douglasa Stuarta oraz szesnastowieczną gejowską sielanką pasterską "Piękny pasterz Jacquesa de Fontany'ego" - czytamy w opisie spektaklu. Tę trudną historię na deski teatru przenieśli Krzysztof Zygucki i Eugenia Balakireva. Opowieść mówi o tym, jak trudno dorastać i akceptować swoją "odmienność", gdy wokół panuje patriarchat i przemoc.

James (Jan Jakubik) to bohater poniekąd wyzwolony, świadomy swojej odmienności, a mimo to osamotniony. Ma trudności ze znalezieniem akceptacji nawet u ojca, który nie rozumie, a może nie chce zrozumieć swojego syna. Tak jest do momentu, w którym spotyka Munga (Paweł Kruszelnicki). Odtąd losy bohaterów splatają się dość tragicznie na czym ucierpi nie tylko światopogląd Munga. Wszystko dzieje się w kontekście patriarchatu, przemocy domowej, sporze między męskością z "chłopackością", a nawet kobiecością. Nie bez znaczenia jest też wątek queerowości, który tak bardzo przeplata się przez losy chłopców. Historia opowiada o szukaniu i pojmowaniu miłości, o akceptacji i budowaniu relacji nawet tych trudnych, gdzie częstym kłopotem jest właśnie brak zrozumienia. Ma również zwracać uwagę na przemoc w związkach i rodzinach, która była i jest aktualnym problemem. To próba znalezienia odpowiedzi na pytanie: czym jest i gdzie zaczyna się męskość? Może się okazać, że definicji jest wiele, a wszystkie są różne.
Akcja osadzona jest w szkockim Glasgow w latach 90. XX wieku, gdzie prym wiodą skomplikowane społecznie i politycznie zawirowania: protestantyzm i katolicyzm, walka i ucieczka, wściekłość i honor, a w tym wszystkim chowające się miłość i empatia.
- Glasgow jest bardzo intensywnym, bardzo ciekawym miejscem, w którym się bardzo dużo dzieje, a te czasy były o tyle ciekawe, że to był taki wybuch pewnego kryzysu, który wciąż trwa. To kryzys męskości, straconych prac, rodziny, kryzysu społecznego - mówi Krzysztof Zygucki, reżyser sztuki
WyspianKiss - więcej młodych reżyserów i dramatopisarzy

Realizacja spektaklu "Chłopacy" na deskach Sceny Kameralnej w Katowicach, to nagroda przeglądu, który organizowany jest przez Teatr Śląski i Akademię Sztuk Teatralnych w Krakowie w 2024 roku. Reżyser Krzysztof Zygucki jest laureatem pierwszej edycji projektu "WyspianKiss". To przedsięwzięcie, które ma na celu zainicjowanie twórczego dialogu oraz zapewnienie instytucjonalnego wsparcia dla początkujących dramatopisarzy i młodych reżyserów.
- Pokazujmy prace młodych reżyserów. Najpierw w takim projekcie krótszym, roboczym, a później ten z reżyserów, który zdaniem jury jest najciekawszy zostaje zaproszony przez któryś ze śląskich teatrów do debiutu. (...) Kończy się druga edycja WyspianKiss i kolejny wybrany reżyser bądź reżyserka, będzie miała premierę, tym razem w Teatrze Rozrywki. Mam nadzieję, że w kolejnych latach na deskach teatrów będą nam się pojawiać młodzi ludzie - mówił Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego.
Premiera spektaklu już 14 marca w Katowicach w Teatrze Śląskim na Scenie Kameralnej.