Dwa poważne wypadki rowerowe na Jurze. Jednego z poszkodowanych zabrał śmigłowiec LPR
Miniony weekend okazał się bardzo pracowity dla ratowników Grupy Jurajskiej GOPR. Wśród kilku interwencji były dwa poważne wypadki rowerowe. W jednym przypadku poszkodowany doznał urazu głowy i trafił do szpitala karetką, w drugim stan rowerzysty pogarszał się na tyle, że konieczna była interwencja śmigłowca Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
Jurajskie trasy rowerowe od lat przyciągają wielu miłośników aktywnego wypoczynku. Wraz z rosnącą popularnością takich tras rośnie jednak również liczba zdarzeń, w których konieczna jest pomoc ratowników.
Podczas minionego weekendu Grupa Jurajska GOPR interweniowała m.in. przy dwóch poważnych wypadkach z udziałem rowerzystów.
Poważny uraz głowy i niepamięć wsteczna
W pierwszym zdarzeniu rowerzysta doznał poważnych obrażeń głowy. Ratownicy zwracali uwagę także na występującą u niego niepamięć wsteczną.
Po udzieleniu pomocy poszkodowany został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i przetransportowany do szpitala.
Drugiego rowerzystę zabrał śmigłowiec
Do kolejnej groźnej sytuacji doszło w innym miejscu na jurajskiej trasie. Rowerzysta doznał poważnego urazu w okolicy łuku brwiowego, któremu towarzyszyło obfite krwawienie.
Stan poszkodowanego zaczął się pogarszać. Ze względu na sytuację do transportu zadysponowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
GOPR przypomina o kaskach
Ratownicy podkreślają, że nawet rekreacyjna przejażdżka może zakończyć się poważnym wypadkiem. W jednym z weekendowych zdarzeń brak kasku miał przyczynić się do poważniejszych obrażeń.
GOPR przypomina, że kask nie daje pełnej ochrony przed urazem, ale może znacząco ograniczyć jego skutki.
Ratownicy apelują też o dostosowanie prędkości do warunków, rozwagę i korzystanie z odpowiedniego wyposażenia ochronnego podczas jazdy po jurajskich trasach.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów Grupy Jurajskiej GOPR