Skip to content

Grożą aresztowaniem i oskarżają o przestępstwa seksualne. Te maile trafiają do Polaków

25 lipca 2026
Kamil Janisz
fot. poglądowe | canva

Groźby aresztowania, powoływanie się na przepisy i zarzuty dotyczące poważnych przestępstw. Tak wyglądają fałszywe wiadomości, które trafiają do skrzynek mailowych. Ich autorzy podszywają się pod Policję i próbują wywołać panikę, by wyłudzić dane albo pieniądze.


Schemat jest prosty, ale może wyglądać bardzo przekonująco. Odbiorca dostaje wiadomość, z której wynika, że rzekomo został wykryty w internecie podczas popełniania poważnego przestępstwa, często związanego z pornografią dziecięcą lub inną działalnością seksualną w sieci.

W treści pojawiają się odwołania do kodeksu karnego, nakazy stawienia się na komisariacie lub w sądzie, a czasem także załączniki wyglądające jak oficjalne dokumenty. Nadawca zwykle żąda szybkiego kontaktu i sugeruje, że brak odpowiedzi może skończyć się aresztowaniem lub innymi konsekwencjami.

Najpierw strach, potem próba wyłudzenia

Policja ostrzega, że to klasyczny przykład phishingu połączonego z tzw. scareware, czyli próbą wymuszenia reakcji poprzez zastraszenie. Oszuści liczą na to, że odbiorca spanikuje i zacznie działać bez zastanowienia. W kolejnym kroku mogą próbować wyłudzić dane osobowe, skany dokumentów, informacje o rachunku bankowym albo pieniądze.

Wiadomości często są dodatkowo uwiarygadniane logotypami Policji, Europolu lub innych instytucji publicznych. To jednak nie oznacza, że mają z nimi cokolwiek wspólnego.

Uwaga na adres nadawcy i załączniki

Jednym z najważniejszych sygnałów ostrzegawczych jest adres e-mail. Fałszywe wiadomości często wysyłane są z prywatnych skrzynek lub popularnych domen, które nie mają żadnego związku z instytucją państwową.

Podejrzane powinny być także wiadomości, które:

– grożą natychmiastowym zatrzymaniem lub innymi konsekwencjami,

– żądają odpowiedzi w bardzo krótkim czasie,

– zawierają załączniki z rzekomymi dokumentami urzędowymi,

  • proszą o przesłanie danych osobowych albo pieniędzy.

Szczególną ostrożność trzeba zachować przy otwieraniu załączników. Mogą zawierać złośliwe oprogramowanie, wirusy lub trojany.

Co zrobić po otrzymaniu takiego e-maila?

Najważniejsze jest, by nie działać pod presją. Na podejrzaną wiadomość nie należy odpowiadać, otwierać zawartych w niej linków ani pobierać załączników. Nie wolno także przesyłać skanów dokumentów, numerów kont czy innych poufnych danych.

Jeżeli wiadomość wzbudza wątpliwości, najlepiej samodzielnie skontaktować się z najbliższą jednostką Policji lub sprawdzić informacje na oficjalnych stronach instytucji. Podejrzaną korespondencję warto również oznaczyć jako spam lub phishing. Policja przypomina, że prawdziwe instytucje państwowe nie prowadzą takich spraw poprzez przypadkowe wiadomości z groźbami i nie żądają przesyłania poufnych danych na prywatne adresy e-mail.

Najważniejsza zasada jest więc prosta: nie dać się zastraszyć i dokładnie sprawdzić, kto naprawdę jest nadawcą wiadomości.


źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KWP Katowice

Komentarze dla tego wpisu są wyłączone.

Tagi

Podobne wpisy

  • Kupiła bilety na koncert przez Internet - okazało się, że były fałszywe!

    Monika Sławik
  • Katowice będą produkować własny prąd! W Szopienicach powstanie farma fotowoltaiczna

    Monika Sławik
  • Czipowanie i kastracja mogą uratować życie - o tym wielu właścicieli zapomina

    Monika Sławik

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP