Jastrzębie-Zdrój. Mundurowi ustalili mężczyznę, który notorycznie wydzwaniał na numer alarmowy 112, blokując go. 58-latek nie miał żadnego konkretnego powodu, by wisieć na linii, robił to "bo może, bo mu wolno". Grozi mu grzywna.
Operator numeru alarmowego 112 poinformował dyżurnego policji w Jastrzębiu-Zdroju o problemie, który stwarza pewien mężczyzna. Pan miał notorycznie wydzwaniać na 112 i blokować linię. I tak było, bo jak tłumaczył - "wolno mi". Żadnego innego wytłumaczenia "nie sprzedał" mundurowym, bo go nie miał.
"Swoim zgłoszeniem mężczyzna przysporzył sobie prawdziwych problemów, bowiem w związku z bezpodstawną interwencją, policjanci skierowali do sądu wniosek o jego ukaranie" - informują funkcjonariusze.
Mieszkańcowi Jastrzębia-Zdroju grozi wysoka grzywna.