Czy sądowe wyroki mają znaczenie? Plaga „zakazowiczów” na śląskich drogach
Skrajna nieodpowiedzialność, absolutne lekceważenie prawa i porażający brak wyobraźni – tak najkrócej można podsumować zachowanie kierowców, którzy masowo wpadają w ręce śląskich policjantów. Do niebywałej sytuacji doszło w Czechowicach-Dziedzicach, gdzie zatrzymano mężczyznę z sądowym zakazem prowadzenia aut. Gdy na miejsce przyjechał kolega, by zabezpieczyć jego pojazd, okazało się, że on… również ma zakaz.
Kuriozalna pomoc w Czechowicach-Dziedzicach
Zdarzenie miało miejsce w poniedziałkowy wieczór na ulicy Legionów w Czechowicach-Dziedzicach, tuż po godzinie 23:00. Funkcjonariusze z lokalnego komisariatu zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej Opla Corsę. Za kierownicą siedział 50-letni mieszkaniec powiatu oświęcimskiego.
Podczas weryfikacji danych w policyjnych systemach okazało się, że mężczyzna posiadał czynny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych, który obowiązuje go aż do połowy 2029 roku.
Zgodnie z procedurą, policjanci musieli zabezpieczyć samochód. 50-latek zapewnił, że sprawę rozwiąże natychmiast i wezwał na miejsce swojego znajomego, który miał odebrać auto. Po chwili na ulicę Legionów zajechało Renault Megane, kierowane przez 34-letniego mężczyznę. Gdy policjanci spytali go o prawo jazdy, ten z pełnym przekonaniem zapewnił, że dokumenty posiada. Policyjna baza danych błyskawicznie zweryfikowała jego deklarację – 34-latek również posiadał aktywny, sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Oba samochody zostały unieruchomione, a dwaj koledzy odpowiedzą przed sądem za popełnienie przestępstwa.
Nie inaczej w Rudzie Śląskiej
Zjawisko ignorowania wyroków i decyzji administracyjnych to plaga, z którą policjanci walczą każdego dnia. W tym samym czasie w Rudzie Śląskiej tamtejsi mundurowi wyeliminowali z ruchu aż trzech nieodpowiedzialnych kierowców w ciągu zaledwie jednej doby:
-
Na ulicy 1 Maja wpadł 28-latek kierujący Mazdą. Podczas kontroli okazało się, że ciążą na nim… aż dwa sądowe zakazy prowadzenia pojazdów.
-
Na ulicy Księdza Ludwika Tunkla zatrzymano Seata, za którego kierownicą siedziała 47-letnia kobieta. Ona również całkowicie zignorowała aktywny zakaz wydany przez sąd.
-
Na rudzkim odcinku autostrady A4 patrol drogówki zatrzymał 58-latka w Renault. Mężczyzna prowadził wóz, mimo że wcześniej wydano wobec niego oficjalną decyzję administracyjną o całkowitym cofnięciu uprawnień do kierowania.
Policja ostrzega: zakazy nie są wydawane przypadkowo
Śląscy stróże prawa przypominają, że zarówno sądowy zakaz, jak i administracyjne cofnięcie uprawnień, to środki karne wymierzane osobom, które wcześniej dopuściły się drastycznych naruszeń przepisów i stwarzały realne zagrożenie dla otoczenia – na przykład prowadząc pod wpływem alkoholu.
Wsiadanie za kółko pomimo zakazu to świadome łamanie prawa i przestępstwo, za które grożą surowe kary więzienia. Policja zapowiada absolutny brak pobłażliwości i codzienne, rygorystyczne kontrole. Każdy wyeliminowany z drogi „zakazowicz” to potencjalnie uratowane życie innych, niewinnych uczestników ruchu drogowego.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP Bielsko-Biała, KMP Ruda Śląska




