Są zarzuty i to cztery dla księdza Tomasza Z. związanego z seksaferą, do której doszło pod koniec sierpnia ubiegłego roku w Dąbrowie Górniczej. Duchowny został aresztowany na trzy miesiące. Szczegółowe informacje w tej sprawie w dzisiejszym wydaniu Silesia Flesz o godz. 17.45 w materiale Fatimy Orlińskiej.
Tomasz Z. usłyszał cztery zarzuty. Te dotyczą przestępstwa przeciwko wolności seksualnej i obyczajowości, nieudzielenia pomocy oraz udzielania narkotyków. Ksiądz został tymczasowo aresztowany na dwa miesiące - podaje PAP.
Przypominamy, że to w mieszkaniu duchownego w Dąbrowie Górniczej doszło do skandalu obyczajowego z udziałem księży. Było to pod koniec sierpnia ubiegłego roku. Interweniowały tam policja i pogotowie ratunkowe. Jeden z uczestników imprezy zemdlał - stąd obecność służb. Jak wówczas podano, ten, który zasłabł miał być "męską prostytutką", czemu zaprzecza Prokuratura Okręgowa w Sosnowcu.
Sam podejrzany złożył obszerne wyjaśnienia w tej sprawie, jednak śledczy nie zdradzają, jak ustosunkował się do zarzutów. Wcześniej twierdził również, że wbrew temu, co donoszą media, w jego mieszkaniu służbowym nie doszło do żadnej orgii a nagłośnienie sprawy jest jedynie atakiem na Kościół. Kwestionował również doniesienia o nieudzieleniu pomocy. Cóż... teraz "siedzi". Więcej w materiale Fatimy Orlińskiej.
Pamiętacie kontrowersyjną treść komunikatu bp. Grzegorza Kaszaka?
https://tvs.pl/informacje/bp-grzegorz-kaszak-prosze-was-abyscie-modlili-sie-i-wspierali-jak-tylko-mozecie-obolalych-i-zawstydzonych-ksiezy/