Skip to content

Najpierw był Pniówek, potem równy rok temu w KWK Zofiówka zginęło 10 górników

23 kwietnia 2023
Redakcja
W oficjalnym komunikacie pojawiła się informacja, że również i tych pracowników KWK „Zofiówka” nie udało się uratować. [fot. archiwum TVS]
W oficjalnym komunikacie pojawiła się informacja, że również i tych pracowników KWK „Zofiówka” nie udało się uratować. [fot. archiwum TVS]

Do wstrząsu i wyrzutu metanu doszło 900 metrów po ziemią. Stało się to kilka dni po tragicznych wydarzeniach na KWK „Pniówek”. 42 górników wyszło z rejonu wstrząsu o własnych siłach. Z 10 utracono kontakt. 

 

Akcja ratownicza na KWK „Zofiówka” trwała około 90 godzin. Cała Polska wstrzymała oddech, bo dosłownie kilka dni wcześniej doszło do ogromnej tragedii w KWK „Pniówek”. Ratownicy starali się jak najszybciej dotrzeć do poszkodowanych we wstrząsie do którego doszło 900 metra pod ziemią. Na początku akcja szła dość sprawnie, bo pozwalały na to warunki. W odległości około 220 m od przodka odnaleziono czterech z dziesięciu górników. Ratownikom kończył się jednak tlen i musieli zawrócić. Potem wyciągali każdego z poszkodowanych. Niestety lekarz zgon całej czwórki. 

Potem warunki były coraz gorsze, a ratowników czekały poszukiwania metr po metrze m.in. w gęstej atmosferze metanowej. 156 m od przodku odnaleziono kolejnych dwóch pracowników KWK „Zofiówka”. W tym wypadku lekarz również stwierdził zgon obu górników. Ratownicy wrócili do działań, jednak napotkali na swojej drodze przeszkodę, która znacząco spowolniła całą akcję. Było to rozlewisko wodne. Do ostatnich czterech górników dotarli dopiero po około 90 godzinach. W oficjalnym komunikacie pojawiła się informacja, że również i tych pracowników KWK „Zofiówka” nie udało się uratować. 

Tak 27 października 2022 r. komisja ds. wypadków podsumowała to co wydarzyło się na Zofiówce. 

-Badania wykazały, że węgiel w rejonie zdarzenia miał takie właściwości, ze poza gazem naturalnym pochodzenia naturalnego jaki się znajduje w jego strukturze zawierał bardzo duże ilości gazu pochodzenia zewnętrznego innymi słowy był bardzo mocno nasączony gazem, który w konsekwencji silnego wstrząsu czyli uderzenia w ten pokład węgla i zniszczenia jego struktury wypłynął do wyrobiska, jak już powiedziałem w tym momencie w ilości około 125m sześciennych na minutę – Zbigniew Rawicki, przewodniczący komisji ds. badania wypadków górniczych. 

Tagi

Podobne wpisy

  • remont pofalowanej autostrady A1

    Koniec fal na autostradzie A1. Rusza remont za 36 mln zł

    Redakcja
  • Zespół Patronatów
  • Śląscy łowcy głów zatrzymali 46-latka w Piekarach Śląskich

    Śląscy „łowcy głów” zatrzymali poszukiwanego 46-latka

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP