Kompletnie pijany pieszy na S1. Mężczyzna wracał do domu, szedł "pod prąd". Za wykroczenia, które popełnił został ukarany mandatem w kwocie 750 złotych.
Do tego niebezpiecznego zdarzenia doszło w czwartek, ok. godziny 17.45 na drodze ekspresowej S1, na wysokości węzła Brzezinka. To kierowcy przejeżdżający tym odcinkiem trasy poinformowali policjantów o mężczyźnie, który idzie "pod prąd" od strony Jaworzna. Wysłano tam patrol.
Policjanci zlokalizowali spacerowicza. Kompletnie pijany (2,5 promila) mieszkaniec Mysłowic powiedział mundurowym, że wraca z Jaworzna i chce dotrzeć do domu. Szkoda tylko, że wybrał sobie trasę, na której nie powinien się znaleźć.
Mężczyzna, który znajdował się w stanie zagrażającym jego życiu lub zdrowiu, trafił na noc do katowickiej izby wytrzeźwień. Za popełnione wykroczenia został ukarany mandatami na łączną kwotę 750 złotych. "Mężczyzna w trakcie interwencji używał słów nieprzyzwoitych w miejscu publicznym, nie wykonywał poleceń policjantów, poruszał się pieszo drogą ekspresową oraz nie posiadał elementów odblaskowych poza obszarem zabudowanym" - podają mundurowi.
Policja przypomina, że ruch pieszych po drodze ekspresowej jest zabroniony. Są to drogi o ograniczonej dostępności - dopuszcza się na nich tylko ruch samochodów i motocykli. Oznacza to, że po drodze ekspresowej nie mogą poruszać się, m.in. piesi, rowerzyści, motorowerzyści czy kierowcy pojazdów zaprzęgowych.