Skip to content

Justyna & Dario Isidoris, włoskie słońce w polskim rytmie!

31 października 2025
Monika Sławik

Łączy ich muzyka, energia i włoski temperament. Justyna i Dario nie tylko śpiewają razem, ale też żyją muzyką. Ich historia pokazuje, że czasem wystarczy jedno przypadkowe spotkanie, aby zacząć przygodę życia. Już w najbliższą niedzielę o 17: 50 pojawią się w Szlagierowej Liście Jacka Swobody. 

Jak to się zaczęło?

Ich historia brzmi jak scenariusz do filmu. Poznali się przypadkiem po koncercie. Justyna od dłuższego czasu śpiewała solo, a Dario występował z własnym zespołem. Los chciał, że spotkali się w tym samym ośrodku, chwila rozmowy i dobra kawa zadecydowały co dalej.

– Wypiliśmy kawę, pośmialiśmy się, a po dwóch miesiącach mieliśmy już pierwszy teledysk do „Ty i ja (Ci sara)"  – wspomina Dario.

Dla Justyny to był wielki powrót do tego co kocha. Zaczynała już jako trzynastolatka, śpiewając hity Italo Disco, które jak sama mówi zostały w jej sercu na zawsze. Wcześniej śpiewała w duecie, ale po wyjeździe kompana za granicę drogi artystów się rozeszły. Dopiero spotkanie z Dario sprawiło, że na nowo zakochała się we włoskich rytmach.

Piosenka, z którą idą przez życie

Ci sara to piosenka, która towarzyszy Justynie od lat i stała się ich wspólną wizytówką. Publiczność w każdym wieku śpiewa ją w obu wersjach językowych. Dziś piosenka ma nową, odświeżoną aranżację, ale zachowała swój klimat.

– Zrobiliśmy nową aranżację, taką trochę nowocześniejszą wersję, ale nie odbiegliśmy od klimatu tego utworu. Niech te hity będą hitami. – podkreśla Dario.

Na ich występach nie da się usiedzieć na miejscu. Publiczność tańczy, śpiewa i bawi się razem z nimi. 

Taka praca to czysta przyjemność

Ich duet gra wspólnie 2,5 roku, ale w tym czasie zrobili ogromny krok naprzód. Mają na koncie już dziesięć teledysków, a w planach kolejne dwa. Jeden ma być bardziej romantyczny, drugi powstanie podczas ich sylwestrowego wyjazdu do Miami. Oboje są zgodni, że na scenie czują się jak w domu, ale nie brakuje im też pracy. W listopadzie mają zaplanowanych aż osiem koncertów, a to, jak podkreślają, miesiąc poza sezonem. Cały czas są w trasie, często pokonując tysiące kilometrów w ciągu kilku dni.

 – Kiedy wchodzimy na scenę, wszystko mija. Zostaje tylko muzyka i ludzie – mówi Justyna.

Ich współpraca to nie tylko artystyczny projekt, ale też przyjaźń, wzajemny szacunek i ogromna radość z tego, co robią. Jak się okazuje najwięcej inspiracji wpada im do głowy w trasie. Wtedy powstają pomysły na nowe piosenki. Justyna żartuje, że ich energia przyciąga telefony z propozycjami koncertów, bo właśnie wtedy, gdy jadą razem  najczęściej ktoś dzwoni z zaproszeniem.

Tagi

Podobne wpisy

  • Nowe przejście podziemne w Goczałkowicach

    Monika Sławik
  • Nowe torowisko w Sosnowcu. Ogłoszono przetarg

    Monika Sławik
  • Pijany wjechał w garaże

    Wjechał w garaże, auto stanęło w płomieniach. Kierowca miał dożywotni zakaz i 2 promile

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP