Skandal na drodze w Katowicach. Transportował krew mając cztery sądowe zakazy jazdy
Skrajną odpowiedzialnością i lekceważeniem prawa wykazał się 36-letni mężczyzna, który kierował samochodem przeznaczonym do transportu krwi.
Jak ustalili policjanci z katowickiego wydziału ruchu drogowego, kierowca prywatnej firmy transportowej miał na swoim koncie aż cztery aktywne sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, w tym jeden orzeczony dożywotnio. Decyzją sądu mężczyzna trafił do aresztu tymczasowego.
Kontrola na ulicy Meteorologów i ustalenia
Do zdarzenia doszło w połowie sierpnia na ulicy Meteorologów w Katowicach. Policjanci z katowickiej drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli drogowej samochód osobowy marki Dacia. Pojazd należał do prywatnej firmy zajmującej się specjalistycznym transportem krwi i materiałów medycznych, a w określonych sytuacjach mógł być wykorzystywany jako pojazd uprzywilejowany.
Gdy mundurowi zweryfikowali dane 36-letniego kierowcy w policyjnych systemach informatycznych, okazało się, że w ogóle nie powinien znajdować się za kierownicą. Mężczyzna posiadał cztery obowiązujące zakazy prowadzenia pojazdów mechanicznych wydane przez sądy z czego jeden obowiązywał go dożywotnio. Mimo to 36-latek zatrudnił się w firmie transportowej i wykonywał obowiązki kierowcy.
Zarzuty w warunkach recydywy i wniosek prokuratora
Mężczyzna został natychmiast zatrzymany na miejscu kontroli i osadzony w policyjnym areszcie. Kolejnego dnia policjanci z IV Komisariatu Policji w Katowicach doprowadzili go do Prokuratury Rejonowej Katowice-Południe.
Zatrzymany usłyszał zarzut niestosowania się do sądowych zakazów prowadzenia pojazdów mechanicznych, popełniony w warunkach recydywy. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy podjął decyzję o zastosowaniu wobec 36-latka środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy.
Równolegle ze sprawą karną katowiccy śledczy prowadzą czynności wyjaśniające, które mają ustalić dokładne okoliczności i procedury, w jakich mężczyzna został zatrudniony w firmie przewożącej krew oraz na jakich zasadach dopuszczano go do realizacji zadań transportowych.
Za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Z uwagi na fakt, że 36-latek działał w warunkach powrotu do przestępstwa (recydywy), sąd może wymierzyć mu karę surowszą o połowę.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP w Katowicach