Reprezentacja Polski w piłce nożnej wraca na Stadion Śląski. Na razie ta młodzieżowa. 26 marca kadra do lat 21. zagra w Chorzowie z reprezentacją Bułgarii. Paweł Jędrusik.
Chociaż to rozgrywki młodzieżowe, stawka będzie wysoka. Polacy zagrają z Bułgarami w ramach eliminacji do mistrzostw Europy w 2025 roku. Nasza reprezentacja wciąż ma szansę na awans na tę imprezę.
- Już dzisiaj rusza sprzedaż biletów na mecz. Bardzo serdecznie zapraszamy. Ślązacy kochają piłkę nożną, Ślązacy kochają reprezentację Polski. Także jestem spokojny i myślę że zgromadzimy tutaj kilkutysięczną publiczność, która nasze orlęta będzie dopingować. Mamy dobrą pozycję wyjściową w grupie, jesteśmy na ten moment na drugim miejscu - mówi Adam Strzyżewski, dyrektor Stadionu Śląskiego.
Bilety nie są drogie, bo kosztują 15 i 20 złotych.
- Dokładamy wielu starań, żeby Stadion Śląski stanowił bramę do spełnienia marzeń nie tylko tych o profesjonalnym sporcie, ale także tym sporcie nazwijmy to raczkującym. A takim finalizowaniem młodzieżowego sportu, w szczególności piłki nożnej jest obecność tutaj reprezentacji Polski młodzieżowej i to zarówno U17, jak i U21 - mówi Łukasz Czopik, wicemarszałek województwa śląskiego.
Ale kibice na Śląsku cały czas czekają na to, kiedy na Stadion Śląski wróci „dorosła” reprezentacja Polski. I jak się okazuje, nie jest to wykluczone, co potwierdzają głosy z PZPN.
- Mi się bardzo marzy, żeby reprezentacja Polski tu wróciła. Ja wam dam taki przykład z meczu Ruchu Chorzów, gdzie te 10 tys.-15 tys. ludzi było, doping był większy, mocniejszy niż na Stadionie Narodowym. Czyli to jest taka magia tego naszego stadionu, doping po prostu piłkarzy niesie - mówi Henryk Kula, wiceprezes PZPN.
Na razie o tym dopingu przekonają się młodzieżowi reprezentacji Polski, dla których będzie to już szósty mecz w eliminacjach.