Melodii dźwiynki trafiają prosto do serca! Monika i Leszek Filec o muzyce, śląskości i własnej drodze
Monika i Leszek tworzą muzykę po swojemu i nie zamierzają tego zmieniać! Tym razem wrócili do Szlagierowej Listy z utworem Melodii dźwiynki, w którym przypominają, że melodię można odnaleźć nie tylko w instrumentach, ale również w codziennym życiu. W rozmowie opowiedzieli o śląskiej godce, inspiracjach reggae i tworzeniu muzyki, która ma zostać z odbiorcami na dłużej.
Muzyka nauczyła ich jednego, nie warto podążać za chwilowymi trendami. Choć publiczność często oczekuje największych przebojów sprzed lat, duet rozwija własny styl. Najnowszy utwór Melodii dźwiynki to kolejny krok na tej drodze. Jak podkreślają artyści, najważniejsze jest dla nich, aby piosenka trafiła „od ucha do serca” i została z odbiorcami na dłużej.
Śląska godka to fundament ich twórczości!
Choć w ich muzycznym dorobku znalazło się kilka utworów napisanych w języku prawdziwie literackim, Monika i Leszek nie mają wątpliwości, że to właśnie śląska godka najlepiej oddaje charakter ich muzyki. Przyznają jednak, że z roku na rok coraz bardziej zauważają zanik gwary wśród młodszych pokoleń. Jak mówią, śląski język jest nie tylko elementem regionalnej tożsamości, ale również naturalnym sposobem opowiadania historii. To właśnie dlatego większość ich twórczości powstaje po śląsku. Wyjątkiem były utwory o bardzo osobistym charakterze, które, ich zdaniem, w gwarze mogłyby zostać odebrane inaczej, niż zamierzali.
– Był taki epizod, że sześć kawałków powstało w języku literackim na mojej ostatniej płycie, ale to z tego powodu, że do tych kawałków, do tych tekstów niekoniecznie pasował Śląski. Bo mogłoby się tak wydarzyć, że ten kawałek zostałby odebrany jako prześmiewczy, a są to poważne tematy, uczuć, miłości.
– tłumaczy Leszek.
Śląskie reggae
Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów twórczości Leszka od lat pozostają inspiracje reggae. Muzyk wspomina, że fascynacja tym gatunkiem narodziła się jeszcze w młodości i z czasem przeniknęła do jego własnych kompozycji. Efektem był utwór Śląskie reggae, które, jak przyznaje, do dziś pozostaje utworem najczęściej śpiewanym przez publiczność. Artyści nie ukrywają, że słuchacze często właśnie przychodzą na koncerty z nadzieją usłyszenia największych przebojów sprzed lat. Jednocześnie jednak chcą pokazywać nową twórczość i rozwijać swoje brzmienie, nie rezygnując przy tym z charakterystycznego stylu, który budowali przez tyle wspólnych lat.
Muzyka tworzona od początku do końca własnymi siłami
Monika i Leszek podkreślają, że każdy ich utwór powstaje od podstaw w domowym studiu. Sami piszą teksty, komponują muzykę, przygotowują aranżacje i zajmują się realizacją nagrań. Jak mówią, nie wyobrażają sobie śpiewania piosenek, z którymi nie czują osobistej więzi. Ich najnowszy utwór Melodii dźwiynki zachęca do dostrzegania piękna w codzienności. Według artystów dźwięki otaczają nas wszędzie, od śpiewu ptaków po gwizdek czajnika, a wszystko zależy od tego, z jakim nastawieniem patrzymy na świat. To właśnie taki przekaz chcieli zawrzeć w swojej nowej piosence, licząc, że zostanie ona z odbiorcami na długo po zakończeniu słuchania.