Nie żyje Ping, panda ruda ze Śląskiego ZOO. Miał 12 lat
Śląskie ZOO pożegnało Pinga, samca pandy rudej, który mieszkał w chorzowskim ogrodzie od 2015 roku. Zwierzę miało 12 lat. W ostatnim czasie zmagało się z infekcją, która osłabiła jego organizm i doprowadziła do niewydolności serca.
O śmierci Pinga poinformowało Śląskie ZOO. Samiec pandy rudej przez ponad dekadę był jednym z mieszkańców ogrodu.
– Żegnaj Ping. Będzie nam Ciebie bardzo brakowało – napisali pracownicy Śląskiego ZOO w mediach społecznościowych.
Ping trafił do Śląskiego ZOO w 2015 roku. W chwili śmierci miał 12 lat, co – jak podkreślają przedstawiciele ogrodu – oznaczało już zaawansowany wiek dla pandy rudej.
Ping zmagał się z infekcją
W ostatnim czasie stan zdrowia zwierzęcia pogorszył się. Ping zmagał się z infekcją, która znacznie osłabiła jego organizm. Ostatecznie doprowadziła do niewydolności serca.
Pracownicy ogrodu podjęli leczenie, jednak ze względu na wiek i osłabienie organizmu pandy nie udało się uratować.
Ping przez lata był dobrze znany zarówno swoim opiekunom, jak i osobom odwiedzającym Śląskie ZOO. Ogród, informując o jego śmierci, podkreślił, że po ponad dekadzie wspólnej historii pozostają wspomnienia i puste miejsce po jednym z jego wieloletnich mieszkańców.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów Śląskiego Ogrodu Zoologicznego.