Tysiące nielegalnych e-papierosów w Żorach. Towar trafiał do nieletnich
Ponad 2000 e-papierosów oraz blisko 400 kartridży z liquidem bez polskich znaków akcyzy zabezpieczyli żorscy policjanci. Nielegalny towar należał do 25-letniego mieszkańca, który wprowadzał go do obrotu – jak ustalili śledzczy, produkty trafiały również w ręce osób nieletnich.
Uderzenie w przestępczość akcyzową w Żorach
Działania były efektem pracy operacyjnej policjantów z Wydziału do Walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Miejskiej Policji w Żorach. Funkcjonariusze weszli na trop 25-letniego mężczyzny, który handlował wyrobami tytoniowymi i nikotynowymi pochodzącymi z nielegalnego źródła, omijając opłacenie należnego podatku i akcyzy.
W trakcie akcji mundurowi przeszukali wytypowany budynek w dzielnicy Baranowice. Na miejscu zatrzymali 25-latka i zabezpieczyli jego nielegalny asortyment.
Dowody przestępstwa
Podczas przeszukania policjanci weszli w posiadanie pokaźnej ilości towaru. Przejęto ponad 2 000 e-papierosów oraz blisko 400 kartridży z liquidem niewiadomego pochodzenia. Produkty te nie posiadały wymaganych w Polsce oznaczeń, w tym informacji o składzie, zawartości czy obowiązkowych ostrzeżeń dla konsumentów. Oprócz samego towaru funkcjonariusze zabezpieczyli telefon komórkowy oraz niemal 4 000 złotych w gotówce. Wszystko to trafiło do materiału dowodowego.
Jak ustalili śledczy, zatrzymany sprzedawał nielegalne wyroby nie tylko dorosłym, ale również osobom nieletnim. To rodzi dodatkowe, poważne obawy o zdrowie najmłodszych, którzy sięgali po wyroby o całkowicie nieznanym i niebadanym składzie.
Poważne konsekwencje prawne
25-latek odpowie teraz przed wymiarem sprawiedliwości. Zgodnie z kodeksem karnym skarbowym, za przestępstwo paserstwa akcyzowego (art. 65 § 1 KKS) grozi mu kara grzywny do 720 stawek dziennych, kara pozbawienia wolności albo obie te kary łącznie.
Policjanci przypominają, że korzystanie z e-papierosów i liquidów z czarnego rynku to nie tylko przestępstwo fiskalne, ale przede wszystkim ogromne zagrożenie dla zdrowia. Brak jakichkolwiek norm, certyfikatów i ostrzeżeń sprawia, że użytkownicy – w tym dzieci – wdychają substancje o nieznanym stężeniu i toksyczności.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP w Żorach