Jest wstępne studium wykonalności nowego stadionu w Częstochowie, na którym swoje mecze mógłby rozgrywać Raków Częstochowa. Jeśli miasto zdecydowałoby się na budowę obiektu to jedno jest pewne – będzie to bardzo kosztowna inwestycja. Paweł Jędrusik.
Co najmniej 443 miliony złotych i 5-6 lat realizacji. To wnioski płynące ze wstępnego studium wykonalności nowego stadionu dla Rakowa, które przygotowała spółka Agraria. Miasto rozważało kilka lokalizacji. Ostatecznie padło na tereny byłego Elanexu, czyli fabryki przędzy.
- Wszyscy wiemy, że spółka, która zarządza terenem jest w likwidacji, więc ten proces musi się zakończyć. Miasto musi być w posiadaniu terenów i możemy dalej procedować. Koszty, które poznaliśmy, czyli to studium wstępne, pokazało jedną rzecz, że mniej więcej w Polsce jedno miejsce na stadionie kosztuje około 20 tysięcy złotych - mówi Łukasz Kot, zastępca prezydenta Częstochowy.
Studium zakłada, że nowy obiekt miałby pomieścić 15 tysięcy widzów.
- Szacujemy, że 15 tys. to jest maksymalna liczba kibiców, która może się zmieścić i w ogóle może się pojawić w zasięgu oddziaływania tego obiektu, czyli do 60 minut jazdy samochodem od punktu właśnie na Elanexie - mówi Wiesław Smolec, AGRARIA sp. z o.o.
Obecnie Raków Częstochowa swoje mecze rozgrywa na stadionie przy ulicy Limanowskiego. Teraz prowadzone są tam prace w ramach drugiego etapu rozbudowy obiektu. Nie wpłyną one jednak na zwiększenie pojemności stadionu.
- Dotyczy bardziej tej infrastruktury okołostadionowej. Czyli to jest nadbudowa, rozbudowa budynku klubowego, rozbudowa zaplecza szkoleniowo-konferencyjnego, organizacyjnego - mówi Włodzimierz Tutaj, Urząd Miasta Częstochowy.
W klubie nie ukrywają – nowy stadion jest potrzebny, a świadczyć ma o tym między innymi problem z rozgrywaniem meczów w europejskich pucharach.
- W zeszłym roku walka w europejskich pucharach i nie grać meczów w swoim mieście to jest ogromny problem. Oczywiście – mieliśmy dostęp do fajnego obiektu w Sosnowcu, ale przede wszystkim to nie jest w Częstochowie, to nie jest na miejscu, trzeba dojechać - mówi Jakub Piekut, Raków Częstochowa.
Nawet jeśli miasto zdecyduje się na budowę nowego stadionu, to będzie musiało szukać zewnętrznych źródeł finansowania, bo samo raczej nie będzie w stanie udźwignąć takich kosztów.