Obcokrajowcy produkowali metamfetaminę. Akt oskarżenia trafił już do sądu
Przez wiele miesięcy śledczy zbierali materiał dowodowy w sprawie laboratorium metamfetaminy działającego na terenie powiatu żywieckiego. Teraz śledztwo dobiegło końca, do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko dwóm mężczyznom, którym grozi nawet 20 lat więzienia.
Sprawę prowadzili policjanci z Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców i do Walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Katowicach. Na ławie oskarżonych zasiądą 29-letni obywatel Republiki Czeskiej, powiązany ze środowiskiem pseudokibiców, oraz 65-letni obywatel Republiki Dagestanu.
Laboratorium działało w domu jednorodzinnym
Początek sprawy sięga ubiegłego roku. Policjanci ustalili, że w jednym z domów w Ciścu w powiecie żywieckim funkcjonuje nielegalne laboratorium, w którym produkowana jest metamfetamina. Funkcjonariusze, wspierani przez policyjnych kontrterrorystów z Katowic i Opola, weszli na teren posesji. W środku odkryli kompletną linię produkcyjną oraz znaczne ilości substancji wykorzystywanych do produkcji narkotyków. Zabezpieczono między innymi ponad 2 kilogramy metamfetaminy, blisko kilogram prekursora BMK, ponad 18 kilogramów innych prekursorów i półproduktów, a także 8 kilogramów mieszaniny poreakcyjnej. Na miejscu znajdowały się również materiały wybuchowe i pirotechniczne.
Narkotyki warte nawet 8 milionów złotych
Śledczy szybko ustalili, kto odpowiadał za uruchomienie laboratorium. Kilka dni po likwidacji nielegalnej wytwórni policjanci zatrzymali podejrzanych na terenie Gogolina w województwie opolskim. Mężczyźni podróżowali samochodem marki BMW. Obaj usłyszeli zarzuty dotyczące między innymi wytwarzania znacznych ilości substancji psychotropowych, posiadania prekursora narkotykowego oraz posługiwania się podrobionymi dokumentami. Jak ustalili śledczy, byli już wcześniej karani w Czechach za podobne przestępstwa. Według śledczych z zabezpieczonych substancji można było wyprodukować narkotyki o czarnorynkowej wartości sięgającej nawet 8 milionów złotych. Obaj mężczyźni decyzją sądu trafili do tymczasowego aresztu, gdzie przebywają do dziś. Teraz prokuratura Okręgowa w Bielsku-Białej skierowała przeciwko obu mężczyznom akt oskarżenia do sądu. Oskarżonym grozi kara do 20 lat więzienia.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów Policji Śląskiej