Skip to content

„Podłożyliśmy bombę w samolocie”. Policjanci zatrzymali 15-latka

11 października 2026
Redakcja
fałszywy alarm bombowy
fot. KSP

Fałszywy alarm bombowy na warszawskim lotnisku postawił na nogi służby ratunkowe i policję.

Zgłoszenie o rzekomym ładunku wybuchowym w jednym z samolotów okazało się bezmyślnym wybrykiem nastolatka. Zatrzymany 15-latek to wychowanek placówki opiekuńczej na Podlasiu. O jego dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny.

 

Miał zmyślić dane i dzwonić z numeru zastrzeżonego

Do niebezpiecznego incydentu doszło pod koniec września. Na telefon alarmowy służb wpłynęło zgłoszenie od nieznanego rozmówcy, który oświadczył, że wraz z kolegą podłożył bombę w samolocie znajdującym się na terenie warszawskiego portu lotniczego. Dzwoniący nie był w stanie wskazać konkretnej maszyny ani podać jakichkolwiek motywów swojego działania.

Każdy sygnał o potencjalnym zagrożeniu na lotnisku wymaga natychmiastowego uruchomienia procedur bezpieczeństwa i zaangażowania odpowiednich służb. Równolegle do działań na terenie portu lotniczego sprawą zajęli się policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Ekonomiczną Komendy Rejonowej Policji Warszawa II.

Ustalenie sprawcy nie było łatwe. Połączenie wykonano z numeru zastrzeżonego, a numer podany przez zgłaszającego w trakcie rozmowy okazał się fikcyjny. Funkcjonariusze przeanalizowali jednak bilingi i dane telekomunikacyjne, co pozwoliło im natrafić na ślad sprawcy poza stolicą.

Zatrzymanie w placówce wychowawczej na Podlasiu

Analiza operacyjna doprowadziła stołecznych policjantów z Wydziału do spraw Nieletnich i Patologii do jednej z placówek wychowawczych na terenie województwa podlaskiego. To tam przebywał 15-letni podopieczny podejrzewany o wykonanie połączenia.

Mundurowi zatrzymali nastolatka na miejscu oraz zabezpieczyli należący do niego telefon komórkowy, który posłuży jako materiał dowodowy.

Sprawa dotyczy czynu karalnego z art. 224a § 1 Kodeksu karnego - wywołania fałszywego alarmu i zaangażowania służb ratunkowych. Ponieważ sprawca jest nieletni, materiały zebrane przez policję trafią do sądu rodzinnego, który zdecyduje o środkach wychowawczych lub poprawczych.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KSP

Komentarze dla tego wpisu są wyłączone.

Tagi

Podobne wpisy

  • zol i zakład chemioterapii

    Duże zmiany w szpitalu w Tychach. 85 mln zł na leczenie i opiekę

    Kamil Janisz
  • Narkotyki warte prawie 5 milionów złotych! Pięć osób zatrzymanych

    Monika Sławik
  • Sosnowiec Cup 2026

    Hokejowa reprezentacja Polski zagra w Sosnowcu. Trzy mecze przed kadrą

    Kamil Janisz

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP