Skip to content

Polityczna walka w Bytomiu WIDEO

22 czerwca 2023
Marcelina Przystał - Skarżyńska
Polityczna walka w Bytomiu
Polityczna walka w Bytomiu

Walka o banner i o odpady. A właściwie o to, kto jest winny. W Bytomiu doszło dziś do konfrontacji wiceprezydenta Michała Biedy i radnego Macieja Bartkowa. Chodzi o tereny w pobliżu ulicy Magdaleny, gdzie kilka lat temu odkryto składowisko niebezpiecznych odpadów.

 


Przedwyborcze emocje w Bytomiu i dwie konferencje prasowe w jednym miejscu. I walka o to, kto powie pierwszy.

A później walka o banner wymierzony przeciwko prezydentowi Mariuszowi Wołoszowi i Michałowi Biedzie.


Skąd te emocje? Na hałdzie w Bytomiu zostały wykonane prace zabezpieczające rurociąg. Wewnątrz zwałowiska panują wysokie temperatury, co groziło jego rozszczelnieniem. Dlatego konieczne było stworzenie warstwy izolacyjnej. Zdaniem radnego Bartkowa użyto do tego celu szkodliwych materiałów.


- Dysponujemy także wstępnymi informacjami z WIOŚ, które także potwierdzają pewne nieprawidłowości, które tu są. Ja przeczytam państwu kluczowe fragmenty dwa, z tej opinii, którą otrzymaliśmy od naszego współpracownika. Na podstawie uzyskanych wyników badań, a przypomnę, że badano to, co wysypano z ciężarówek, w każdej z badanych próbek stwierdzono przekroczenia w stosunku do wartości dopuszczalnych określanych dla gruntów grupy czwartej, tak w odniesieniu dla wartości próbek powierzchniowych, jak i wgłębnych. Przekroczenia dotyczą metali i metaloidów, co wskazuje na brak możliwości bezpiecznego i zgodnego z obowiązującym prawem wykorzystania przebadanych gruntów, odpadów, dla jakichkolwiek celów, związanych np. z remediacją terenów zdegradowanych - mówi Maciej Bartków, radny z Bytomia.


Z kolei wiceprezydent Michał Bieda odbija piłeczkę i stwierdza, że nadzór nad pracami prowadził Główny Instytut Górnictwa i to przezeń został zatwierdzony użyty materiał.


- Jeżeli ktoś rozkopuje hałdę, żeby zabezpieczyć rurociąg przed jego stopieniem, używa się do tego materiałów zatwierdzonych przez państwowe instytuty, ale w trakcie prac wykopuje się dziurę, w której jest ten rurociąg, naturalne jest, że są tam odkopywane rzeczy, które wcześniej w tej hałdzie były. Jeżeli ktoś to stwierdza, coś co jest oczywiste od lat 80. i z tego tytułu chce robić sensację, to sami państwo możecie z tego wyciągnąć wnioski - mówi Michał Bieda, zastępca prezydenta Bytomia.


Niewykluczone, że to, kto ma rację rozstrzygnie sąd, bo na taką drogę być może zdecyduje się zastępca prezydenta Bytomia.

Tagi

Podobne wpisy

  • Ruszyła akcja „Kręci mnie bezpieczeństwo w lecie”. Służby apelują o rozsądek podczas wakacji

    Kamil Janisz
  • 11-latek na hulajnodze wjechał pod autobus

    Gliwice: 11-latek na hulajnodze wjechał wprost pod autobus

    Redakcja
  • Festiwal Górnej Odry - region rozpoczyna wakacje nad wodą

    Monika Sławik

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP