Punkt wydawania paszportów tymczasowych ratuje wakacje. Właśnie mija miesiąc od uruchomienia tego punktu na lotnisku w Katowicach-Pyrzowicach i jak się okazuje, był on potrzebny.
Wystarczy kilka minut w pobliżu punktu do wydawania tymczasowych paszportów i już pojawiają się pierwsze osoby, które chcą z niego skorzystać.
- My mamy wylot akurat za dwa dni o 23:20 i musimy się wcześniej pojawić. Gdyby był czynny całą dobę, to na pewno byłoby to jeszcze lepsze rozwiązanie.
- Dzisiaj się przydał.
- Dzisiaj się przydał, ale musieliśmy specjalnie przyjechać dwa dni wcześniej. Ale i tak jest super, bo tak to na paszport musielibyśmy czekać z dwa tygodnie, a tak będzie na miejscu i bardzo się z tego cieszymy – mówi Jacek, mieszkaniec Rybnika.
Cieszyło się też 667 innych osób, bo właśnie tyle tymczasowych paszportów zostało wyrobionych przez pierwszy miesiąc działalności punktu.
- To jest około 30 przypadków dziennie. Mówimy o dniach roboczych. Gdybyśmy rozciągnęli to na cały miesiąc, to jest 20 osób dziennie, czyli to jest duży odsetek - mówi Artur Tomasik, prezes GTL.
Warto jednak pamiętać, że żeby wyrobić tymczasowy paszport, trzeba spełnić pewne warunki.
- O wydanie paszportu tymczasowego może się ubiegać osoba, która ma ważny bilet lotniczy, to nie musi być bilet tutaj z lotniska w Pyrzowicach, natomiast musi pokazać ważny bilet lotniczy. I ta podróż musi być podróżą, która odbywa się na dwa dni robocze przed złożeniem wniosku - mówi Marek Wójcik, wojewoda śląski.
Punkt znajduje się na drugim piętrze lotniska w Katowicach-Pyrzowicach. Jest czynny od godziny 7:30 do 15:30. Takie punkty znajdują się też na lotniskach w Warszawie, Krakowie i Gdańsku.
Paweł Jędrusik