Skip to content

Zaatakowała urzędniczkę, groziła śmiercią i zniszczyła jadłodzielnię. Trafiła do aresztu

22 września 2026
Redakcja
Zaatakowała pracownicę MOPS
fot. KPP w Zawierciu

Nie pomogły policyjny dozór ani zakaz zbliżania się. Mieszkanka Poręby, która w połowie sierpnia pobiła i znieważyła pracownicę Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej, ponownie zaatakowała.


Kobieta z kamieniem w ręku groziła urzędnikom śmiercią, złamała zakaz sądowy i zniszczyła budynek jadłodzielni. Decyzją sądu agresorka najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie tymczasowym.

­

Pierwszy atak w sierpniu i pobicie w gabinecie

Sytuacja swój początek miała w połowie sierpnia tego roku. Wówczas agresywna podopieczna MOPS-u w Porębie najpierw telefonicznie znieważyła jedną z pracownic, a niedługo potem pojawiła się w jej gabinecie. Kobieta zrzuciła z biurka sprzęt elektroniczny i dokumenty, po czym uderzyła urzędniczkę otwartą dłonią w twarz i kierowała pod jej adresem groźby karalne.

Wtedy zatrzymana przez policję agresorka przyznała się do zarzutów. Prokurator zastosował wobec niej wolnościowe środki zapobiegawcze  została objęta policyjnym dozorem oraz bezwzględnym zakazem zbliżania się do pokrzywdzonej pracownicy.

Powrót z kamieniem i demolka jadłodzielni

Sądowe środki i nadzór policji nie powstrzymały jednak kobiety przed kolejnymi aktami przemocy. Zaledwie kilka dni po usłyszeniu pierwszych zarzutów groziła innemu pracownikowi MOPS-u, deklarując, że go zabije. Urzędnik złożył w tej sprawie formalne zawiadomienie.

Eskalacja nastąpiła w czwartek, 18 września. W godzinach porannych policjanci z Zawiercia zostali powiadomieni o agresywnej osobie demolującej budynek MOPS-u w Porębie. Na miejscu okazało się, że to ta sama kobieta.

Agresorka przyszła pod urząd z kamieniem w ręku i ponowiła groźby karalne. Przed fizycznym atakiem powstrzymał ją inny pracownik ośrodka. Kobieta zdążyła jednak zniszczyć drzwi wejściowe oraz elewację lokalnej jadłodzielni, w której przechowywana jest żywność dla potrzebujących. Straty oszacowano na około 2 tysiące złotych.

Sąd nie miał wątpliwości. Dwa miesiące aresztu

Kobieta została natychmiast zatrzymana przez policję i trafiła do aresztu. Po przedstawieniu kolejnych zarzutów zawierciańska prokuratura wystąpiła do sądu z wnioskiem o odizolowanie sprawczyni. Sąd przychylił się do wniosku i zastosował wobec niej dwumiesięczny areszt tymczasowy.

Zgodnie z przepisami Kodeksu karnego za poszczególne czyny grożą jej surowe kary:

  • ♦ za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego – do 3 lat pozbawienia wolności,

 

  • ♦ za kierowanie gróźb karalnych – do 3 lat pozbawienia wolności,

 

  • ♦ za zniszczenie mienia (jadłodzielni) – do 5 lat pozbawienia wolności,

 

  • ♦ za znieważenie funkcjonariusza publicznego – do roku pozbawienia wolności.

źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP w Zawierciu

Komentarze dla tego wpisu są wyłączone.

Tagi

Podobne wpisy

  • Remont wiaduktów na ul. Chudowskiej

    Wiadukty nad A4 na ul. Chudowskiej w Zabrzu przejdą remont

    Redakcja
  • Nowe przepisy dla młodych kierowców

    Rewolucja w przepisach dla młodych kierowców i zapowiedź ostrzejszych kar

    Redakcja
  • Kawalerka w Katowicach jako inwestycja
    artykuł sponsorowany

    Kawalerka w Katowicach jako inwestycja – czy to się opłaca?

    Jan Kowalski

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP