Skip to content

Pożar w Siemianowicach Śl. Działania służb trwają

11 września 2024
Agnieszka Strzelczyk
Pożar chemikaliów w Siemianowicach Śląskich
Pożar chemikaliów w Siemianowicach Śląskich

Właśnie mijają 4 miesiące od pożaru wysypiska w siemianowickiej dzielnicy Michałkowice. Ogień objął ok. 6 tys. m kw. nielegalnego składowiska odpadów niebezpiecznych. Chmura toksycznego dymu unosiła się nad miastem przez kilka dni i widoczna była z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Akcję gaśniczą ukończono dopiero po kilku dniach. Działania służb trwają jednak do tej pory...bo teren wciąż nie został posprzątany.

Wpierw na miejscu działał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, potem Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska, a później Sanepid. Teraz swoje prace kontrolne przy ul. Wyzwolenia kończy straż pożarna. Wciąż jednak nie wiadomo, jak długo to potrwa. Wszystko przez spór.

– Przyszła już odpowiedź od marszałka województwa śląskiego, gdzie ewidentnie jeżeli chodzi o usunięcie tych wszystkich szkód, leży po stronie miasta. Miasto wystąpiło do właścicieli, a to jest kilka spółek, którzy zarządzają tym terenem, gdzie ten pożar był. Jesteśmy w tak zwanym zawieszeniu, bo z jednej strony sytuacja patowa – czyli miasto nie posiada wystarczających środków. Z drugiej, jak to oczywiście kilka spółek, to pewnie będziemy dochodzić na drogach sądowych. - mówi Anna Zasada – Chorab – radna miasta Siemianowice Śląskie.

Zgodnie z ustawą o odpadach, miasto obecnie prowadzi postępowanie mające na celu usunięcie substancji niebezpiecznych. Kto za to zapłaci?

– Koszty oczywiście tego będą musieli pokryć prawdopodobnie mieszkańcy miasta. W tej sytuacji wygląda to tak, że zgodnie z art. 26 a, jeżeli zobowiązanym do usunięcia odpadów jest gmina, to koszty pokryją mieszkańcy lub ewentualnie dotacje czy pożyczki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska...albo wojewódzkiego, ale w tej chwili są to tylko pożyczki. - mówi Paweł Zawidlak – Naczelnik Wydziału Gospodarki Odpadami, UM Siemianowice Śląskie.

Wiadomo, że liczba odpadów, które pozostały na miejscu w wyniku pożaru to ok. 10 tys. ton. Koszta ich usunięcia będą szacowane przez wyspecjalizowane firmy – spalarnie dostępne na rynku.

Autor: Magda Sincewicz

Tagi

Podobne wpisy

  • Grzegorz Poloczek: Idę do przodu, ale nie zapominam o tym, co było

    Monika Sławik
  • Udaremniono bójkę pseudokibiców.

    Napięta sytuacja w centrum Chorzowa. Policja uniemożliwiła konfrontację pseudokibiców [WIDEO]

    Redakcja
  • kaski dla dzieci

    Ważne zmiany w przepisach. Od 3 czerwca obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży!

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP