Racibórz. Czy skończy się problem z uciążliwym zapachem w Brzeziu? Miasto poczyniło pierwsze kroki, ale to jednak jeszcze za mało.
Chodzi o wysypisko śmieci przy ulicy Rybnickiej. Miasto poinformowało 19 lipca o rozwiązaniu sześciu umów na przywóz śmieci do Raciborza. To jedna z obietnic z kampanii wyborczej prezydenta Jacka Wojciechowicza.
- Wypowiedzieliśmy te umowy i od poniedziałku nie przyjeżdżają już żadne odpady z innych miejscowości, a przypomnę, że te odpady przyjeżdżały praktycznie z całej Polski - mówi Jacek Wojciechowicz, prezydent Raciborza.
Okazuje się jednak, że to nie do końca rozwiązuje problem uciążliwego zapachu z wysypiska śmieci.
- Świetnie się stało, że odpady z zewnątrz przystały przyjeżdżać, no i okazuje się, że przy wysokich temperaturach uciążliwości, mniejsze, ale nadal występują - mówi Roman Majnusz, mieszkaniec Raciborza.
Mimo rozwiązania umów władze miejskiej spółki R3 twierdzą, że jej bilans finansowy będzie dodatni.
- Wstrzymaliśmy na razie ten proceder, on jest wstrzymany. Natomiast w tej chwili analizujemy tę sytuację, jaka jest. Wydaje mi się, że w tym roku spółka będzie na plusie - mówi Władysław Konopka, prezes R3 Racibórz.
Zdaniem władz miasta i mieszkańców źródłem przykrych zapachów ma być prywatna firma, która prowadzi w niemal tym samym miejscu działalność. Do sprawy będziemy wracać.