Prawie 200 deportacji na Śląsku i Opolszczyźnie. Pijani kierowcy i złodzieje odsyłani do domów
Łamanie polskiego prawa ma swoją cenę. Od początku roku funkcjonariusze Śląskiego Oddziału Straży Granicznej wydali już 189 decyzji deportacyjnych wobec cudzoziemców, którzy weszli w konflikt z prawem. Statystyki z ostatnich dni pokazują wyraźnie: dla osób wsiadających za kierownicę po alkoholu czy ignorujących wyroki sądów nie ma taryfy ulgowej.
Statystyki mówią same za siebie: 189 deportacji w regionie
Śląscy i opolscy pogranicznicy podsumowali dotychczasowe działania. Od stycznia do połowy sierpnia wydano 189 decyzji zobowiązujących cudzoziemców do powrotu do ich ojczyzn. Zdecydowaną większość tej grupy – bo aż 157 osób – stanowili obywatele Ukrainy, którzy swoim zachowaniem udowodnili, że nie szanują obowiązujących w Polsce przepisów.
Działania służb przyspieszyły w ostatnich dniach. Tylko w ramach najnowszych interwencji zatrzymano kolejne osoby, których przestępcza przeszłość przekreśliła dalszy pobyt w naszym kraju.
Pijani kierowci, kradzieże i wieloletnie zakazy
Zaledwie w ciągu ostatnich dwóch dni Straż Graniczna rozliczyła serię poważnych wykroczeń i przestępstw popełnionych przez cudzoziemców:
- ⇒ 52-letni Gruzin zatrzymany przez placówkę w Opolu miał na koncie wyjątkowo bogatą kartotekę. Oprócz jazdy pod wpływem alkoholu dopuszczał się kradzieży, brał udział w pobiciu i regularnie łamał przepisy drogowe. Komendant Placówki SG w Opolu zdecydował o jego natychmiastowej deportacji i zakazał mu powrotu do strefy Schengen na 7 lat. Sąd zdecydował o umieszczeniu go w strzeżonym ośrodku dla cudzoziemców, gdzie oczekuje na wykonanie decyzji.
- ⇒ 28-letni obywatel Ukrainy wpadł w ręce opolskich służb również za jazdę pod wpływem alkoholu i notoryczne lekceważenie sądowych zakazów. Jego przygoda z Polską zakończyła się 5-letnim zakazem powrotu.
- ⇒ Podobny los spotkał kolejne trzy osoby zatrzymane wczoraj na Śląsku. Obywatele Ukrainy, którzy mieli na koncie m.in. prowadzenie aut na „podwójnym gazie”, kradzieże i łamanie sądowych zakazów prowadzenia pojazdów, usłyszeli decyzje z rygorem natychmiastowego przymusowego wykonania.
Konwój prosto do granicy
Dla zatrzymanych cudzoziemców procedura jest bezwzględna. Poza decyzjami o wydaleniu, obywatele Ukrainy zatrzymani wczoraj na Śląsku otrzymali zakazy powrotu do Polski i krajów Unii Europejskiej na okres od 5 do 10 lat. Zamiast wolności czeka ich jeszcze dziś przymusowy transport – pod specjalnym konwojem będą doprowadzani bezpośrednio do granicy i przekazywani w ręce zagranicznych służb.
Komunikat Straży Granicznej jest jasny: polskie drogi i ulice nie są miejscem dla przestępców, a każda próba lekceważenia prawa przez obcokrajowców spotka się z natychmiastową i surową reakcją.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów ŚlOSG