Jastrzębie-Zdrój. Młody mężczyzna po kłótni z dziewczyną poszedł spać do samochodu. Nie byłoby w tym nic niebezpiecznego, gdyby nie upał. Chłopak się przegrzał i trafił do szpitala.
Jastrzębie-Zdrój. Policjanci zostali wezwani na jedną z ulic w centrum miasta, gdzie według zgłaszającego, w samochodzie ma znajdować się mężczyzna, który śpi lub zasłabł. Na zewnątrz był upał...
"Świadek, widząc zlanego potem i czerwonego na twarzy młodego mężczyznę w rozgrzanym i zamkniętym pojeździe, natychmiast zadzwonił na numer 112" - informują policjanci.
Funkcjonariusze przyjechali na miejsce i faktycznie zastali w aucie leżącego mężczyznę. Był kontaktowy, ale wyraźnie przegrzany. "Jak się okazało, mężczyzna, po kłótni z dziewczyną poszedł spać do samochodu, nie zdając sobie sprawy, co może mu grozić w trakcie snu w tak rozgrzanym aucie" - czytamy w policyjnej notatce.
Mundurowi udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy i powiadomili zespół ratownictwa medycznego. Młody mężczyzna trafił do szpitala.
Na słowa uznania zasługuje świadek, który nie przeszedł obojętnie wobec mężczyzny, który potrzebował pomocy. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy 112 i to dzięki niemu "śpiący królewicz" otrzymał pomoc na czas.