Skip to content

Szpital w Mikołowie ma ogromne kłopoty

11 października 2024
Agnieszka Strzelczyk

Duże problemy finansowe Centrum Zdrowia w Mikołowie. Szpital ma duże długi i na razie nie wiadomo, jak poradzi sobie z tym problemem. Powiat, do którego należy placówka chce uniknąć zamknięcia poszczególnych oddziałów. 


23 miliony złotych – to obecne zadłużenie Centrum Zdrowia w Mikołowie. Problemy się piętrzą, bo bardzo kosztowna w utrzymaniu jest między innymi ginekologia. Ta przynosi 0,5 mln zł strat miesięcznie.

- Niezapłacone faktury, mnóstwo zaległości, natomiast podejmowane są działania zmierzające do poprawy sytuacji - mówi Emilia Nawrocka-Kołodziejczyk, prezes Centrum Zdrowia w Mikołowie.

Powiat mikołowski, który jest 100 procentowym udziałowcem Centrum Zdrowia, próbuje znaleźć rozwiązanie tego problemu.

- Opcji co zrobić jest kilka. Nie podpiszę się pod tym, bo przecież nie umiałbym pokazać się ze wstydu na ulicach naszego powiatu, gdyby ten szpital przestał działać całkowicie - mówi Mirosław Duży, starostwa mikołowski.

Jaki ruch trzeba jednak wykonać i to szybko. Pod uwagę brane są dwie opcje. Pierwsza zakłada utworzenie konsorcjum wraz z pobliskim Szpitalem św. Józefa i przeniesienie tam oddziału ginekologii, a druga – sprzedanie szpitala za symboliczną kwotę GCM w Katowicach. W samym Mikołowie, jak i pobliskich, mniejszych miejscowościach obawiają się, że szpital mógłby przestać istnieć.

- Mikołów to jest 40-to tysięczne miasto, więc nie takie małe. A podkreślam, że szpital jest szpitalem powiatowym, więc mówimy tu już o 100 tysiącach mieszkańców i kilku miastach. Jest absolutnie konieczne, aby ochrona zdrowia była jak najbliższej ludzi i żeby placówka znajdowała się tutaj na miejscu - mówi Tomasz Rogula, Urząd Miasta Mikołów.

Korzystają z niego m.in. 4 tysięczne Wyry.

- No to już jest też taka nasza tradycja. Nasi rodzice, my, rodziliśmy się w Mikołowie, nasze dzieci rodzą się w Mikołowie, więc to już taki bardzo sentymentalny kierunek. Ale jeżeli doszłoby do zamknięcia porodówki w Mikołowie, to najbliższym kierunkiem byłyby Tychy, Pszczyna, Katowice. Więc na pewno ten dostęp do takiego świadczenia bezpośredniego byłby utrudniony - mówi Joanna Pasierbek-Konieczny, wójt gminy Wyry.

Aby ratować szpital samorządowcy z regionu wystosowali także apel do premiera, w którym proszą o wsparcie.

Autor: Paweł Jędrusik

Tagi

Podobne wpisy

  • Grzegorz Poloczek: Idę do przodu, ale nie zapominam o tym, co było

    Monika Sławik
  • Udaremniono bójkę pseudokibiców.

    Napięta sytuacja w centrum Chorzowa. Policja uniemożliwiła konfrontację pseudokibiców [WIDEO]

    Redakcja
  • kaski dla dzieci

    Ważne zmiany w przepisach. Od 3 czerwca obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży!

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP