Skip to content

Tragiczne utonięcie 15-latki w Częstochowie. Przedsiębiorca stanie przed sądem

09 października 2025
Jan Kowalski
utonięcie dziecka w Częstochowie
Częstochowa zbiornik wodny

Wstrząsająca tragedia nad wodą w Częstochowie ma swój finał w sądzie. Prokuratura Rejonowa Częstochowa-Północ skierowała akt oskarżenia przeciwko 45-letniemu przedsiębiorcy, który prowadził działalność przy zbiorniku wodnym przy ul. Amonitowej.

Mężczyzna odpowie za narażenie osób na niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie śmierci 15-letniej dziewczyny.

Utonięcie dziecka w Częstochowie – dramat nad wodą

Do tragedii doszło 30 czerwca 2024 roku. Na terenie zbiornika przebywała matka z dwiema córkami w wieku 15 i 9 lat. Kobieta obserwowała kąpiące się dzieci z brzegu. W pewnym momencie zauważyła, że młodsza z dziewczynek zachowuje się dziwnie. Weszła do wody i pomogła jej wyjść, lecz po chwili zorientowała się, że zniknęła jej starsza córka.

Rozpoczęły się dramatyczne poszukiwania. Po kilku minutach jednemu z plażowiczów udało się wyciągnąć z wody nieprzytomną 15-latkę. Dziewczyna trafiła do szpitala, ale jej życia nie udało się uratować. Zmarła następnego dnia.

Śledczy: brak ratownika i tablic ostrzegawczych

W trakcie śledztwa ustalono, że przedsiębiorca prowadził na terenie zbiornika działalność gospodarczą obejmującą m.in. wyciąg wakeboardowy, plażę i kawiarenkę. Za wstęp pobierano opłatę.

Podczas oględzin miejsca zdarzenia nie stwierdzono żadnych tablic informujących o zakazie kąpieli. Nie zatrudniono też ratownika wodnego, mimo że obiekt był dostępny dla osób korzystających z rekreacji.

Z opinii biegłego z zakresu ratownictwa wodnego wynika, że teren nie został właściwie oznaczony, a odpowiedzialność za bezpieczeństwo spoczywała na przedsiębiorcy.

Oskarżony nie przyznał się do winy

Prokuratura zarzuca 45-latkowi narażenie dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia oraz nieumyślne spowodowanie śmierci 15-latki poprzez dopuszczenie kąpieli w zbiorniku niestrzeżonym i nieoznakowanym.

Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Za zarzucane czyny grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

 

Tagi

Podobne wpisy

  • Grzegorz Poloczek: Idę do przodu, ale nie zapominam o tym, co było

    Monika Sławik
  • Udaremniono bójkę pseudokibiców.

    Napięta sytuacja w centrum Chorzowa. Policja uniemożliwiła konfrontację pseudokibiców [WIDEO]

    Redakcja
  • kaski dla dzieci

    Ważne zmiany w przepisach. Od 3 czerwca obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży!

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP