Sezon motocyklowy ledwo się rozpoczął, a na śląskich drogach już dochodzi do dramatycznych zdarzeń. W niedzielny wieczór na ulicy Pszowskiej w Wodzisławiu Śląskim doszło do poważnego wypadku. 61-letni motocyklista z ciężkimi obrażeniami nóg i głowy trafił do szpitala po tym, jak drogę zajechał mu młody kierowca osobowej hondy.
Chwila nieuwagi przy skręcie w lewo
Do zdarzenia doszło 22 marca około godziny 19:00. Według wstępnych ustaleń policjantów z Wodzisławia Śląskiego, 18-letni kierowca Hondy wykonywał manewr skrętu w lewo z ulicy Pszowskiej w ulicę Wolności. Młody mieszkaniec miasta prawdopodobnie nie zauważył nadjeżdżającego z naprzeciwka jednośladu i nie ustąpił mu pierwszeństwa przejazdu.
Siła uderzenia była bardzo duża. 61-letni motocyklista, jadący prawidłowo swoim pasem, odniósł bardzo poważne obrażenia. Z podejrzeniem urazów obu nóg oraz głowy został niezwłocznie przetransportowany do szpitala przez zespół ratownictwa medycznego.
fot. KPP Wodzisław Śląski
fot. KPP Wodzisław Śląski
Młodzi pasażerowie bez obrażeń
Kierujący osobówką oraz jego 18-letnia pasażerka wyszli ze zdarzenia bez szwanku- nie wymagali pomocy medycznej na miejscu. Badanie alkomatem wykazało, że obaj kierowcy uczestniczący w wypadku byli trzeźwi.
Obecnie wodzisławscy śledczy prowadzą dochodzenie, które ma dokładnie wyjaśnić wszystkie okoliczności oraz bezpośrednią przyczynę tej tragedii.
Policja apeluje: Patrz w lusterka, miej wyobraźnię
To zdarzenie to bolesna przypomnienie o tym, jak kruche jest życie motocyklisty w starciu z samochodem. Policjanci po raz kolejny apelują do wszystkich uczestników ruchu o maksymalną koncentrację.
– Bezpieczeństwo na drodze powinno być naszą wspólną sprawą. Apelujemy o odpowiedzialne zachowanie, zwracanie uwagi na innych użytkowników dróg i przede wszystkim o wyobraźnię, zwłaszcza przy wykonywaniu manewrów przecinających pasy ruchu – podkreślają mundurowi.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP Wodzisław Śląski

