Nie poddał się kontroli drogowej. Zaczął uciekać. Lexusem, który ukradł kilka dni wcześniej próbował potrącić funkcjonariusza. W ruch poszła broń...
Policjanci z komisariatu autostradowego w Gliwicach patrolowali węzeł A1 w Knurowie. Tam zauważyli samochód, którego kierowca jechał w masce na twarzy. Postanowili zatrzymać lexusa do kontroli.
Kierowca nie reagował na sygnały do zatrzymania się. Przyspieszył. Mundurowi ruszyli za nim w pościg. Wezwano posiłki. W pościg włączyli się policjanci z Wydziału Kryminalnego z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach.
Gdy lexus wjechał na rondo, policjanci zajechali mu drogę. Tam doszło do zatrzymania. "W momencie, gdy mundurowi podchodzili do kierującego, ten nagle ruszył w ich kierunku, próbując potrącić jednego z interweniujących policjantów. Udało mu się odjechać. Padły strzały ze służbowej broni. Po krótkim pościgu został zatrzymany" - czytamy w komunikacie śląskiej policji.
Kierowca lexusa - 49-latek usłyszał zarzuty czynnej napaści, niezatrzymania się do kontroli drogowej, paserstwa i posiadania podrobionej tablicy rejestracyjnej. Mężczyzna został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Podczas policyjnych czynności wyszło na jaw, że lexus był kradziony. Mężczyzna "zwinął" go kilkanaście dni wcześniej z Sosnowca, a tablice rejestracyjne, które miał założone były fałszywe.
https://tvs.pl/informacje/poscig-na-a4-zniszczony-punkt-poboru-oplat/