Niespełna 14 złotych miały być warte artykuły spożywcze, które próbował wynieść ze sklepu 47-letni mieszkaniec powiatu żywieckiego. Drobnokradzieżowa interwencja policjantów zakończyła się jednak dla niego w celi. W trakcie legitymowania wyszło na jaw, że mężczyzna był poszukiwany dwoma listami gończymi.
Szybki mandat i niespodzianka w policyjnym systemie
Do zdarzenia doszło w czwartek, 1 października, około godziny 12:50 w jednym ze sklepów spożywczych przy ulicy Sporyskiej w Żywcu. Dyżurny żywieckiej komendy otrzymał zgłoszenie o kradzieży towaru na sumę dokładnie 13,48 zł.
Na miejsce wysłano patrol interwencyjny. Policjanci szybko ustalili sprawcę - był nim 47-letni lokalny mieszkaniec. Za drobne wykroczenie kradzieży mundurowi nałożyli na niego mandat karny w wysokości 100 złotych.
Gdy wydawało się, że sprawa jest zakończona, policjanci zgodnie z procedurą sprawdzili dane 47-latka w policyjnych bazach informatycznych. Wtedy okazało się, że drobną kradzieżą ściągnął na siebie znacznie poważniejsze kłopoty. Mężczyzna ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości i wydano za nim dwa listy gończe - obydwa wystawione przez Sąd Rejonowy w Żywcu.
Zamiast zakupów - pół roku aresztu
Mundurowi od razu zatrzymali 47-latka i przewieźli go do policyjnego aresztu. Następnego dnia trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 6 miesięcy, odsiadując zaległą karę pozbawienia wolności, a także dodatkowe 14 dni tymczasowego aresztu.
Gdyby nie pokusa wyniesienia ze sklepu jedzenia za kilkanaście złotych, poszukiwany zapewne jeszcze przez jakiś czas unikałby organów ścigania. Dla żywieckich policjantów była to jednak wyjątkowo łatwa okazja do zatrzymania poszukiwanego przestępcy.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP w Żywcu