Skip to content

Wiemy, kim są ofiary. Dzień żałoby po tragicznym pożarze w Pszowie

14 kwietnia 2025
Jan Kowalski
ofiary pożaru hostelu Pszów strażacy na drabinie gaszą ogień
źródło: KWP w Katowicach

Pszów pogrążony jest w żałobie. Po tragicznym pożarze, do którego doszło wczoraj wieczorem przy ulicy Lubomskiej, życie straciło pięć osób. Burmistrz miasta ogłosił dziś oficjalnie dzień żałoby. Flagi miejskie opuszczono do połowy masztu, a mieszkańcy łączą się w bólu z rodzinami ofiar.

Dramat rozegrał się wieczorem

W poniedziałek, około godziny 18:30, służby ratunkowe zostały wezwane do pożaru budynku mieszkalnego. W chwili wybuchu ognia w środku znajdowało się 18 osób. Na miejscu jako pierwsi pojawili się miejscowi dzielnicowi, którzy natychmiast przystąpili do ewakuacji mieszkańców oraz zaalarmowali o konieczności zadysponowania większych sił straży pożarnej. 

W wyniku tego tragicznego zdarzenia śmierć poniosło pięć osób: 36-letnia kobieta oraz czterech mężczyzn w wieku od 49 do 69 lat. Jeden z lokatorów – 69-letni mężczyzna – z objawami zatrucia tlenkiem węgla trafił do szpitala.

Pomoc dla ocalałych

Pożar Pszów, budynek strawiony przez ogień Pozostali lokatorzy zostali bezpiecznie ewakuowani. Kilku osobom udało się uciec na dach sąsiadującego budynku, skąd ewakuowali ich strażacy. 11 osób przewieziono do motelu w Pszowie, gdzie zapewniono im tymczasowe schronienie. Jeden z mężczyzn udał się do znajomego.

Podczas działań ratunkowych poszkodowani zostali także dwaj policjanci. Jeden z nich trafił do szpitala z objawami zatrucia, skąd został wypisany po kilku godzinach. Drugi funkcjonariusz po udzieleniu pomocy na miejscu kontynuował działania.

Śledztwo pod nadzorem prokuratury

Na miejscu tragedii pracowali śledczy i specjaliści z zakresu pożarnictwa. Grupa dochodzeniowo-śledcza wciąż ustala dokładne przyczyny pożaru.

  • "To, co możemy przekazać, na tę chwilę to, że budynek całkowicie był objęty pożarem. Nie jesteśmy jednoznacznie w stanie niczego stwierdzić Wszystkie kondygnacje były w ogniu. Więc tutaj ciężko cokolwiek powiedzieć." - powiedział dziś Telewizji TVS starszy kapitan  Sebastian Bauer z PSP w Wodzisławiu Śląskim. 

Pożar Pszów strażak w oknie spalonego domu  Na tym etapie nie wiadomo, co było jego źródłem. Jak nieoficjalnie dowiedziała się Telewizja TVS wszystko wskazuje na to, że pożar rozpoczął się od kuchni.  Na miejscu dalej były dzisiaj prowadzone oględziny, trwa śledztwo prokuratury. Osoby, które ocalały z pożaru są sukcesywnie przesłuchiwane.  Przesłuchana została również właścicielka domu. To ona miała przekazać informacje, ile osób w nim zamieszkiwało. Nikt w tej sprawie nie został zatrzymany. 

  • "Mieszkańcy tego domu, pochodzili z tego terenu, byli mieszkańcami powiatu wodzisławskiego. - tłumaczy asp. sztab.  Małgorzata Koniarska - Część z nich pracowała, część była na zaopatrzeniu emerytalnym.  Część korzystała ze świadczeń z ośrodka pomocy społecznej. Mieszkało tam 18 osób. 16 obywateli Polski i dwóch obywateli Ukrainy." 

W związku z tragedią burmistrz Pszowa ogłosił dzień żałoby. 

  • "To jest najbardziej tragiczne wydarzenie w ostatnim czasie w naszym mieście, więc trudno, żeby przejść nad tym do porządku dziennego. Stąd żałoba. Tragedia dotknęła dużej grupy osób, pięć ofiar śmiertelnych to jest rzecz, którą trzeba uszanować" - tłumaczył Telewizji TVS burmistrz Pszowa Piotr Kowol  

Pszowscy urzędnicy zabezpieczyli noclegi i wyżywienie dla poszkodowanych w pożarze. Zorganizowana została też pomoc psychologiczna.  

Źródło: Telewizja TVS 

Tagi

Podobne wpisy

  • Grzegorz Poloczek: Idę do przodu, ale nie zapominam o tym, co było

    Monika Sławik
  • Udaremniono bójkę pseudokibiców.

    Napięta sytuacja w centrum Chorzowa. Policja uniemożliwiła konfrontację pseudokibiców [WIDEO]

    Redakcja
  • kaski dla dzieci

    Ważne zmiany w przepisach. Od 3 czerwca obowiązkowe kaski dla dzieci i młodzieży!

    Redakcja

Sfinansowano w ramach reakcji Unii na pandemię COVID-19

Finansowanie strony: Śląskie Finansowanie strony: PARP