Katowickie lotnisko w Pyrzowicach znów było świadkiem sensacyjnego zdarzenia. Podczas rutynowej odprawy granicznej funkcjonariusze Straży Granicznej wyłapali mężczyznę, którego od dawna szukał polski wymiar sprawiedliwości.
26-letni obywatel Rumunii chciał polecieć do Kiszyniowa w Mołdawii. Nie wiedział jednak, że na jego nazwisko czeka list gończy.
Zamiast na wakacje – do więzienia
Podczas sprawdzania dokumentów wyszło na jaw, że Sąd Rejonowy Poznań – Grunwald i Jeżyce wydał za nim nakaz zatrzymania. Powód? Kara 75 dni pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Lotnicze plany skończyły się błyskawicznie. Zamiast w Mołdawii, młody Rumun wylądował w... Zakładzie Karnym w Wojkowicach.
Rutynowa kontrola, wielka wpadka
Straż Graniczna przyznaje, że to codzienna praktyka – podczas odprawy każdy pasażer jest sprawdzany w systemach. Ale dla 26-latka ta rutyna okazała się dramatem.
Jak podkreślają mundurowi, to kolejny dowód na to, że ucieczka przed sprawiedliwością kończy się szybciej, niż przestępcy myślą.
źródło: Śląski Oddział Straży Granicznej