Weszła z wózkiem sklepowym do autobusu. Chciała być niezauważona, a skończyło się więzieniem
Kuriozalna interwencja żorskiej policji pokazała, że próby „zniknięcia” przed wymiarem sprawiedliwości bywają wyjątkowo osobliwe. 40-letnia kobieta i jej znajomy postanowili wjechać do autobusu… wózkiem sklepowym, a gdy kierowca kazał im wysiąść, ta wywołała awanturę. Finał? Zamiast zakupów, najbliższe tygodnie spędzi za kratami.
Awantura i wózek sklepowy w autobusie
Do nietypowego zdarzenia doszło w poniedziałek, tuż przed godziną 8:00 rano, na ulicy Męczenników Oświęcimskich w Żorach. Dyżurny policji otrzymał zgłoszenie od kierowcy autobusu, który informował o pasażerach stawiających opór i odmawiających opuszczenia pojazdu.
Powodem konfliktu był nietypowy bagaż – para pasażerów wniosła do środka wózek sklepowy. Kiedy kierowca stanowczo zażądał usunięcia wózka i opuszczenia autobusu, kobieta oraz towarzyszący jej mężczyzna wpadli w szał i wszczęli głośną awanturę. Na miejsce natychmiast wezwano patrol policji.
Policyjna czujność i szybki finał za kratkami
Funkcjonariusze, którzy przybyli na miejsce wylegitymowali awanturujące się osoby. Szybko wyszło na jaw, dlaczego 40-latka tak bardzo „nie chciała” zwracać na siebie uwagi, a jednocześnie zachowywała się agresywnie.
Po sprawdzeniu w systemach policyjnych okazało się, że kobieta jest poszukiwana w celu odbycia zasądzonej kary pozbawienia wolności. Zamiast kontynuować podróż, 40-latka została natychmiast zatrzymana przez mundurowych. Najbliższe tygodnie spędzi w zakładzie karnym, gdzie ostatecznie rozliczy się ze swojej przeszłości.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KMP w Żorach