Cztery interwencje w jeden dzień. Traktował pogotowie jak prywatnego lekarza
Numery alarmowe służą do ratowania życia, a nie do zamawiania wizyt domowych czy żalenia się na bliskich. Przekonał się o tym 69-letni mieszkańca Żywca, który w ciągu jednego dnia aż czterokrotnie bezpodstawnie wzywał służby ratunkowe. Zamiast mandatu, sprawa nieodpowiedzialnego seniora trafi prosto do sądu.
Prywatna wizyta na koszt państwa
Do kuriozalnych zdarzeń doszło w poniedziałek na terenie Żywca. 69-letni mężczyzna rozdzwonił się na numery alarmowe 112 oraz 999, zgłaszając poważne problemy ze zdrowiem. Jednak gdy na miejsce za każdym razem docierały zespoły ratownictwa medycznego i policja, sytuacja wyglądała zupełnie inaczej niż w zgłoszeniu.
Objawy relacjonowane przez seniora dyspozytorowi drastycznie różniły się od rzeczywistości. Mężczyzna potraktował ratowników medycznych jak… prywatnych lekarzy. Oczekiwał od nich indywidualnej opieki oraz natychmiastowego wystawienia recept. W trakcie wizyt wszczynał awantury – krzyczał, używał wulgaryzmów, a także oskarżał członków swojej rodziny o kradzież emerytury.
Sąd rozstrzygnie losy 69-latka
Żywieccy policjanci podjęli wobec uciążliwego seniora aż cztery interwencje w ciągu jednego dnia. Zdecydowano o odstąpieniu od wypisania mandatu, a kompletna dokumentacja wraz z wnioskiem o ukaranie została skierowana bezpośrednio do sądu.
Funkcjonariusze po raz kolejny przypominają, że każda nieuzasadniona blokada numerów alarmowych to ogromne zagrożenie. Kiedy ratownicy tracą czas na fikcyjne zgłoszenia, w tym samym momencie ktoś inny może naprawdę potrzebować pilnej pomocy lekarskiej lub policyjnej.
Dzwoń TYLKO, gdy:
- – Jesteś świadkiem wypadku, pożaru lub katastrofy.
- – Widzisz, że ktoś potrzebuje pilnej pomocy medycznej.
- – Jesteś ofiarą lub świadkiem przestępstwa.
- – Dochodzi do nagłego zagrożenia mienia lub środowiska.
Nigdy nie dzwoń w celu:
- – Sprawdzenia, czy numer działa.
- – Uzyskania informacji o rozkładzie jazdy komunikacji czy porad prawnych.
- – Zamówienia pizzy lub taksówki.
- – Robienia sobie żartów.
Jak rozmawiać z operatorem?
- – Nie rozłączaj się – poczekaj na zgłoszenie operatora.
- – Miejsce przede wszystkim – podaj miejscowość, ulicę, numer domu lub punkty charakterystyczne.
- – Mów zwięźle – powiedz dokładnie, co się stało.
- – Słuchaj i wykonuj polecenia – operator może instruować Cię, jak udzielić pierwszej pomocy.
- – Czekaj na koniec – to operator kończy rozmowę, nigdy Ty.
źródło: opracowanie własne na podstawie materiałów KPP w Żywcu