Koniec z taryfą ulgową. Błyskawiczny wyrok dla gliwiczanina: dożywotni zakaz i 10 tys. zł kary
Nowe przepisy drogowe, które weszły w życie 29 stycznia 2026 roku, miały być batem na recydywistów lekceważących wyroki sądów. Przykład 59-letniego mieszkańca Gliwic pokazuje, że machina sprawiedliwości ruszyła na dobre. Od zatrzymania do surowego wyroku minęło zaledwie kilkanaście godzin.
To, co jeszcze rok temu mogło ciągnąć się miesiącami, dziś znajduje swój finał w trybie przyspieszonym. Gliwiccy policjanci, zatrzymując w niedzielny wieczór na ulicy Kozielskiej Fiata do rutynowej kontroli, nie spodziewali się, że biorą udział w tak modelowej egzekucji nowego prawa.
System nie zapomina: dwa zakazy to za mało?
Za kierownicą Fiata siedział 59-letni mężczyzna. Sprawdzenie w policyjnych systemach informatycznych natychmiast wykazało czerwoną flagę. Okazało się, że gliwiczanin posiada nie jeden, a dwa aktywne zakazy prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mimo to, z pełną premedytacją, postanowił ponownie wyjechać na ulice miasta.
Reakcja mundurowych była natychmiastowa. Zgodnie z nowymi wytycznymi dotyczącymi walki z drogową recydywą, mężczyzna nie został zwolniony do domu. Trafił prosto do policyjnego aresztu, a jego sprawa została skierowana do sądu w trybie przyspieszonym.
Wyrok w 24 godziny: dożywotni zakaz i wysoka grzywna
Sąd Rejonowy w Gliwicach nie potrzebował dużo czasu na ocenę postawy kierowcy. Już następnego dnia po zatrzymaniu zapadł wyrok, który ma być jasnym sygnałem dla innych: lekceważenie sądu to koniec przygody z samochodem. Na zawsze.
Sąd orzekł wobec 59-latka:
- Dożywotni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
- 10 000 złotych obowiązkowej wpłaty na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej.
- 8 miesięcy pozbawienia wolności (w zawieszeniu na 2 lata).
- Obowiązek pokrycia kosztów sądowych.
Przestroga dla recydywistów
Ten wyrok to jedna z pierwszych tak radykalnych decyzji po styczniowej nowelizacji przepisów. Policja zapowiada, że „tryb przyspieszony” stanie się standardem w przypadku osób, które drwią z wymiaru sprawiedliwości, siadając za kółko mimo zakazu.
„Każdy przypadek ujawnienia takiego naruszenia skutkuje natychmiastowym zatrzymaniem i skierowaniem sprawy do sądu. Nie ma miejsca na błędy, gdy w grę wchodzi bezpieczeństwo innych” – czytamy w komunikacie gliwickiej policji.
Przypominamy, że według nowych zasad, samo niestosowanie się do sądowego zakazu jest przestępstwem, za które grozi nawet do 5 lat więzienia. W przypadku gliwiczanina, dożywotnia utrata uprawnień oznacza, że każda kolejna próba prowadzenia auta zakończy się dla niego bezwzględnym osadzeniem w zakładzie karnym.
źródło: KMP Gliwice




