Pyskowice: Policjanci weszli w ogień. Ewakuowano 21 osób z płonącego budynku
Nocna interwencja w Pyskowicach mogła zakończyć się tragicznie, gdy ogień pojawił się w mieszkaniu na najwyższej kondygnacji budynku wielorodzinnego. Dzięki szybkiej reakcji funkcjonariuszy jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej z obiektu wyprowadzono 21 osób, a poszkodowany lokator trafił pod opiekę lekarzy.
Tuż przed godziną 3.00 w nocy z soboty na niedzielę doszło do pożaru w budynku wielorodzinnym w Pyskowicach. Jako pierwsi na miejscu pojawili się funkcjonariusze policji z Pyskowic, którzy uratowali 24-letniego mężczyznę z objętego ogniem mieszkania oraz przeprowadzili ewakuację mieszkańców.
– Na razie nie jesteśmy w stanie stwierdzić co było przyczyną tego pożaru. Wszelkie okoliczności sprawy są cały czas badane – mówi nadkom. Marzena Szwed, KMP Gliwice.
Silne zadymienie i ogień na ostatnim piętrze
Zgłoszenie dotyczyło silnego zadymienia klatki schodowej. Po przybyciu na miejsce policjanci potwierdzili, że źródło ognia znajduje się w mieszkaniu na najwyższej kondygnacji budynku. Mundurowi natychmiast przystąpili do działań ratunkowych.
Dalszy ciąg artykułu pod zdjęciem.

Rozpoczęli alarmowanie lokatorów, pukając i dzwoniąc do drzwi mieszkań, a następnie nadzorowali ewakuację. Na ostatnim piętrze zastali otwarte drzwi do lokalu objętego pożarem.
Mężczyzna i pies w zadymionym mieszkaniu
W środku panowało silne zadymienie. W mieszkaniu znajdował się mężczyzna wraz z psem. Ze względu na bezpośrednie zagrożenie życia funkcjonariusze wyprowadzili 24-latka na zewnątrz, ewakuowali zwierzę, a następnie udzielili mężczyźnie pierwszej pomocy.
Łącznie, jeszcze przed przyjazdem straży pożarnej, z budynku wyprowadzono 21 osób.
Dalszy ciąg artykułu pod zdjęciem.
Straż przejęła akcję
Po kilku minutach na miejsce dotarły zastępy Państwowa Straż Pożarna, które przejęły działania gaśnicze. Policjanci z kolei zabezpieczyli teren i dbali o sprawny przebieg akcji.
Poszkodowany 24-latek został przetransportowany do szpitala w celu dalszej diagnostyki i leczenia. Po zakończeniu działań strażacy poinformowali o braku dalszego zagrożenia, a mieszkańcy mogli wrócić do swoich lokali.






